Wypowiedzi zawodników po slalomie w Val d’Isere

fot. rom@nski photo / CC BY

fot. rom@nski photo / CC BY
fot. rom@nski photo / CC BY

W Val d’Isere nie było dziś 20 slalomowego zwycięstwa Marcela Hirschera w PŚ. Znakomity pierwszy start w tej konkurencji w obecnym sezonie miał bowiem Henrik Kristoffersen, którego zabrakło w Levi. Ta dwójka była dziś zdecydowanie najlepsza. Aleksander Choroszyłow ukończył zawody na 3. miejscu z dużą stratą, ale i tak może być zadowolony. Zresztą sprawdźmy czy rzeczywiście był.

Choroszyłow w pierwszym przejeździe poradził sobie o wiele lepiej niż w drugim. Duże znaczenie miało to, że jechał wtedy na początku z drugim numerem startowym, zaś w drugim przejeździe wystartował jako przedostatni. – Pierwszy przejazd był naprawdę świetny. Drugi to była dla mnie walka o przetrwanie i myślę, że nie tylko dla mnie, ale jestem naprawdę szczęśliwy, że jestem na podium. Miałem dziś dobre czucie, w drugim przejeździe trasa była bardziej nierówna i jechałem trochę sztywno – powiedział Choroszyłow. Dla Rosjanina to 7. miejsce w czołowej trójce PŚ. Prawie zawsze był na najniższym stopniu podium, ale jeden raz udało mu się zwyciężyć.

Henrik Kristoffersen z powodu sporu o sprawy sponsorskie z norweską federacją odpuścił slalom w Levi. W Val d’Isere najlepszy slalomista poprzedniego sezonu miał powrót wymarzony. Chociaż w pierwszym przejeździe był trzeci to w drugim odrobił straty ze sporą nawiązką i odniósł zwycięstwo. – To mój pierwszy slalom w tym sezonie i nie miałem pojęcia w którym miejscu się znajduję. Teraz mogę powiedzieć, że to naprawdę wspaniałe uczucie. Ostatnie dwa miesiące były dla mnie niezwykle trudne. Mam nadzieję, że jestem na dobre z powrotem. – powiedział Kristoffersen.

Marcel Hirscher z Val d’Isere wyjedzie bez żadnego zwycięstwa. Tydzień temu przegrał z Mathieu Fairem w gigancie, wczoraj również w gigancie z Pinturaultem, a dziś z Kristoffersenem w slalomie. – Miejsce jest super, a mój drugi przejazd był już o wiele lepszy. Po pierwszym byłem trochę niezadowolony. Jednak jak widać inni są bardzo szybcy. W slalomie gigancie odjechał mi Alexis, a w slalomie Kristoffersen. Jestem wiecznie drugi, ale będę pracował nad tym, aby zmienić ten stan – powiedział Hirscher, który dziś znacznie powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej nad Alexisem Pinturault, gdyż Francuz będący liderem po pierwszym przejeździe nie ukończył drugiego.

Źródło: skionline.ch, fis-ski.com

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.