Wypowiedzi zawodników po niedzielnych sprintach w Davos

Sergey-Ustiugov

Sprinty stylem dowolnym w Davos przyniosły sporo emocji. Wśród kobiet nie doszło jednak do niespodzianek i ze zwycięstwa mogła się cieszyć obrończyni małej kryształowej kuli za sprinty Maiken Caspersen Falla. W gronie panów najlepszy był Rosjanin Siergiej Ustiugow, który był bliski wypadnięcia z grona ćwierćfinalistów (Baptiste Gros stracił do Ustiugowa +0,15 sek).

Maiken Caspersen Falla już w eliminacjach zaprezentowała wysoką formę, bowiem zajęła w nich drugie miejsce. Mistrzyni olimpijska z Soczi potwierdziła swoje aspiracje podczas biegów ćwierćfinałowych i półfinałowych, a kropkę nad “i” postawiła w finale. – Czułam się dziś bardzo dobrze i byłam w stanie utrzymywać technikę biegu na całym dystansie. Trasy w Davos bardzo mi pasują i byłam przekonana, że mogę zaatakować na podbiegu przed metą. Jestem bardzo zadowolona z tego zwycięstwa – powiedziała Norweżka.

W podobnym tonie wypowiadały się także Oestberg i Falk, które stanęły razem z Fallą na podium. – Świetnie jest być po raz pierwszy w tym sezonie na podium. Wczorajsze zwycięstwo i dzisiejsze drugie miejsce to o wiele więcej niż się spodziewałam. Dla mnie to wielki dzień, bo mogę dziś założyć żółtą koszulkę liderki Pucharu Świata – mówiła Norweżka. Szwedka Falk skwitowała swój sukces jednym zdaniem. – Jestem bardzo zadowolona z tego zwycięstwa, czułam się doskonale na nartach i cieszę się, że mogę stanąć na podium – powiedziała 27-letnia biegaczka.

W rywalizacji panów na podium również znalazło się dwóch Norwegów. Zwycięstwo przypadło jednak reprezentantowi Rosji Siergiejowi Ustiugowowi, który po raz drugi w karierze triumfował w sprincie stylem dowolnym. 24-letni biegacz podkreślał, że nie czuł się najlepiej podczas kwalifikacji. – Eliminacje nie były najlepsze w moim wykonaniu, ale podczas biegów ćwierćfinałowych i półfinałowych czułem się już dużo lepiej. Wiedziałem, że mam siłę, która może pozwolić mi wygrać te zawody. To naprawdę fajne uczucie wygrać w Davos – mówił Rosjanin.

Kolejne miejsca na podium przypadły Norwegom. Drugie miejsce zajął Finn Haagen Krogh, a trzecie, dość niespodziewanie, Sindre Bjoernestad Skar, który wystartował w zawodach Pucharu Świata w sezonie 2016/2017 po raz pierwszy. Krogh stracił do triumfatora niewiele ponad pół sekundy i był nieco zawiedziony swoją postawą na trasie. – Ustiugow był dziś ekstremalnie silny. Miał prawie taką samą taktykę podczas wszystkich wyścigów. W finale chciałem być pierwszy przed ostatnią górą, ale to mi się nie udało. Musiałem spróbować innego rozwiązania i pojechałem agresywnie na zjeździe, ale Siergiej był silniejszy ode mnie – mówi 26-latek.

Zadowolony ze swojego występu był Sindre Bjoernestad Skar, dla którego było to dopiero drugie podium w karierze. – Byłem dziś trzecim najlepszym biegaczem i dla mnie był to idealny dzień. W finale czułem się już zmęczony i dlatego chciałem przebiec pierwsze okrążenie jak najmniejszym nakładem sił, a potem spróbować wyprzedzić kilku chłopaków na drugiej pętli. Ten plan zadziałał i jestem bardzo zadowolony z trzeciego miejsca – powiedział Skar.

Źródło: fis-ski.com

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.