Wypowiedzi slalomistek po PŚ w Zagrzebiu

fot. Christian Jansky via Wikimedia Commons

fot. Christian Jansky via Wikimedia Commons
fot. Christian Jansky via Wikimedia Commons

Wczorajsze rozstrzygnięcia w zawodach alpejskiego PŚ w Zagzrebiu to mała niespodzianka, głównie za sprawą wypadnięcia Mikaeli Shiffrin i Wendy Holdener. Jednak wobec ich absencji w drugim przejeździe na podium wskoczyły zawodniczki, po których można było tego oczekiwać: Veronika Velez-Zuzulová, Petra Vlhová i Sarka Strachová. 

Zuzulová trzy razy z rzędu zajmowała w slalomie drugie miejsce. W Zagrzebiu wykorzystała znakomitą okazją na zwycięstwo i ma teraz tylko 10 punktów straty do liderki Mikaeli Shiffrin. – To była naprawdę wspaniała chwila, zwłaszcza że dostałam koronę z rąk Janicy [Kostelić]. Myślę, że to moment, którego nigdy nie zapomnę, ponieważ spędziłyśmy razem mnóstwo czasu. Kiedy byłam młodsza trenowałam z nią i była moją wielką idolką. Dlatego jestem bardzo szczęśliwa i z tego względu to zwycięstwo jest jeszcze przyjemniejsze – powiedziała Zuzulová.

Drugie miejsce Petry Vlhovej to jej najlepszy wynik w tym sezonie. Wcześniej najwyżej była w Levi, gdzie udało jej się stanąć na najniższym stopniu podium. – Po pierwszym przejeździe byłam naprawdę przygnębiona, ponieważ to nie była moja jazda. Później poszłam na pełen gaz i jestem druga. Naprawdę bardo się cieszę – powiedziała Vlhová. – To dla nas coś niesamowitego, ponieważ jesteśmy małym krajem, a mamy dwie dziewczyny ze Słowacji na podium. To niewiarygodne – mówiła 21-letnia Słowaczka po zawodach. To nie pierwszy raz, gdy na podium stanęły dwie Słowaczki. Zdarzyło się to rok temu we Flachau. Wtedy również wygrała Zuzulová, a Vlhová była trzecia.

Po raz pierwszy w tym sezonie do czołowej trójki weszła Sarka Strachová. Czeszka ukończyła wszystkie slalomy w tym sezonie i w każdych była w najlepszej dziesiątce. – To wspaniałe uczucie znów być na podium, a zwłaszcza tu, w Zagrzebiu. To pierwsze zawody w w nowym roku i to bardzo miłe być tu na podium, po raz trzeci na trzecim miejscu – powiedziała Sarka, która kończyła w Zagrzebiu zawody w czołowej trójce jeszcze w latach 2007 i 2009.

Po raz pierwszy od czterech lat slalomu w PŚ nie ukończyła Mikaela Shiffrin. – Nie istotne jest nachylenie stoku czy nietypowe światło. Czasem po prostu nie wszystko idzie po Twojej myśli. Mogę za to winić tylko siebie – mówiła Shiffrin po nieudanych dla siebie zawodach, w których ominęła bramkę. Mikaeli nie udało się przedłużyć wspaniałej serii zwycięstw, ale przyznała, że czuje trochę ulgę, gdyż teraz powinna mieć nieco więcej spokoju. – Szkoda ze względu na narciarstwo w USA. Takie serie wywołują tam zawsze spore zainteresowanie – dodała Amerykańska alpejka.

Źródło: skiracing.com, skionline.ch

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.