Wypowiedzi najlepszej trójki po biegu na 30 km

Sergey-Ustiugov

Bieg łączony mężczyzn zdecydowanie obfitował w emocje. Heroiczna walka Norwegów z Rosjaninem Ustiugowem miała w sobie wszystko: ucieczki, upadki i prawdziwą sportową walkę. Spójrzmy na bieg raz jeszcze, tym razem oczami medalistów Mistrzostw Świata.

Brązowy medal przypadł dzisiaj Finnowi Haagenowi Kroghowi. Zdaniem Norwega był to bardzo ciężki i wymagający bieg. Momentem, który najbardziej utkwił w pamięci Kroghowi była ucieczka Ustiugowa i Sundby’ego. – Widziałem, że ta dwójka przyśpiesza, więc starałem się biec szybciej. Po kilku krokach wiedziałem już jednak, że złapanie ich będzie zbyt trudne – opisał. W późniejszej fazie biegu Krogh skupił się zatem na walce.  – Kiedy biegniesz, a medal jest na horyzoncie, nie myśli się o zmęczeniu. Po prostu dajesz z siebie wszystko i masz nadzieję, że to wystarczy – zakończył. Dla  Norwega  jest to pierwszy medal Mistrzostw Świata zdobyty indywidualnie.

Zdaniem Martina Johnsruda Sundby’ego dzisiejszy bieg był umiarkowanie ciężki. – Pętla stylem klasycznym poszła mi całkiem dobrze, więc starałem się utrzymać z przodu. Dobrze jeździły mi też narty. Wspaniale było móc ścigać się z Sergeyem o złoty medal – ocenił. Norweg przybliżył też okoliczności upadku przez który przegrał złoty medal Mistrzostw Świata. – Zdecydowanie nie było mi wtedy do śmiechu. Kiedy biegniesz ramię w ramię z najszybszym narciarzem na świecie, musisz spróbować go wyprzedzić. Kiedy tylko miałem okazję, zaatakowałem. Byłem jednak zbyt niecierpliwy, popełniłem kilka błędów i krótko mówiąc, spaprałem sprawę – szczerze wyjaśnił Norweg.

Sergey Ustiugow był bardzo szczęśliwy po zdobyciu złotego medalu. – Walczyłem dzisiaj nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich kolegów, którzy nie mogli wziąć udziału w Mistrzostwach Świata. Jestem bardzo podekscytowany moim wynikiem i walką z Martinem. Moi serwismeni spisali się dzisiaj świetnie – powiedział. Zawodnik stwierdził też, że nie pojęcia dlaczego radzi sobie świetnie zarówno w sprintach jak i na dystansach. Nie zamierza jednak brać udziału w biegu na 50 km. Podobnie zadecydowali pozostali medaliści dzisiejszego biegu.

Z Lahti dla sportsinwinter.pl, Mateusz Król

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.