fot. J. Jędrasiak

Za kilka dni rozpoczną się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie. Od pamiętnego konkursu na skoczni normalnej w Seefeld minęły już prawie dwa lata. To był prawdziwy narciarski thriller z wiatrem i padającym śniegiem w roli głównej. Chociaż polscy kibice zapamiętają głównie dublet naszych zawodników – złoto Dawida Kubackiego i srebro Kamila Stocha.

fot. J. Jędrasiak

Konkurs na skoczni Toni-Seelos-Olympiaschanze w Seefeld, który odbył się 1 marca 2019 roku, był naszą ostatnią szansą na medal podczas tamtej imprezy. Jak się później okazało był to też historyczny dzień dla całej dyscypliny. Każdy obserwował to co działo się z niedowierzaniem. Pewne jest, że tak przewrotnych zawodów na najwyższym poziomie nie było. Droga ze sportowego piekła do nieba i odwrotnie była tutaj niezwykle szybka, jak w przypadku naszego zawodnika. Kubacki zanotował awans o 26 pozycji! Nigdy w zawodach najwyższej rangi nie zdarzyło się żeby zawodnik z 27 miejsca zwyciężył. Z drugiej strony, zajmujący po pierwszej serii wysokie pozycje Jelar i Sakala spadli kolejno o 24 i 23 miejsca.

Po zakończeniu pierwszej serii kibice nie mieli powodów do zadowolenia. Wydawało się, że nasza nadzieja na krążek z mistrzostw właśnie zniknęła. Dawid Kubacki po skoku na odległość 93m zajmował odległe 27 miejsce. Mało brakowało a nie oglądalibyśmy go w serii finałowej. Kamil Stoch skacząc w najgorszych warunkach uzyskał 91,5m, ale nawet przy dużej rekompensacie za niekorzystne warunki zajmował odległe 18 miejsce. Oprócz dwóch wymienionych reprezentantów polski do drugiej serii awansował jeszcze jedynie Stefan Hula.

Kiedy większość spisała już sukces w zwodach na straty, zawodnicy pojawili się na starcie drugiej serii. Dawid Kubacki skakał jako czwarty zawodnik, co wydaje się było jak szczęśliwy los na loterii. Na początku finałowej serii panowały w miarę dobre warunki. Tory najazdowe nie były zasypane przez śnieg. Wszystkie czynniki pozwoliły naszemu reprezentantowi skoczyć aż 104,5m i objąć prowadzenie. W tamtym momencie nikt nie myślał, że Kubacki skończy te zawody z tytułem mistrza świata. Jednak warunki zaczęły się psuć. Padał coraz gęstszy śnieg, wiatr nie sprzyjał w osiąganiu dobrych odległości, a Dawid nadal stał na miejscu dla lidera. Żaden ze skaczących po nim zawodników nie zdołał go wyprzedzić, a Kamil Stoch po swoim skoku (101,5m) uplasował się zaraz za nim. Kiedy kolejni zawodnicy psuli swoje próby coraz bardziej realne stawało się, że przynajmniej jeden z naszych zawodników stanie na podium. Takiego zakończenia jednak nikt nie mógł sobie wyobrazić. To był konkurs z kategorii tych, które nie miały prawa się wydarzyć. Przynajmniej nigdy z takim się nie spotkaliśmy i pewnie jeszcze długo podobny się nie powtórzy.

Wyniki konkursu na skoczni normalnej w Seefeld.

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Obertsdorfie 2021 – kliknij poniżej

Źródło: informacja własna/fis-ski.com