Wojciech Tajner: „W ostatnim czasie dziewczynki zrobiły niesamowity postęp”

fot. PZN
fot. PZN

Wojciech Tajner jest zadowolony z postępu na skoczni swoich podopiecznych: Anny Twardosz i Kingi Rajdy, które pod koniec sierpnia zadebiutowały w zawodach FIS Cup w czeskim Frenstacie. Trener Tajner podsumował konkursy FIS Schüler Grand Prix w niemieckim Ruhpolding oraz opowiedział nam o postępie dziewczynek na skoczni.

Zawody ułożyły się tak jak się tego spodziewałeś, czy jednak zawodnicy spisali się nieco poniżej oczekiwań?
Trochę poniżej oczekiwań było na zawodach, natomiast na treningu wszyscy oddawali bardzo fajne skoki. Chłopcy skakali koło 40 metra, a nawet ponad 40 metrów. Natomiast w zawodach wydaje mi się, że po prostu trochę za bardzo chcieli i te 3-4 metry za blisko skoczyli. Jednak powiem, że naprawdę jeśli chodzi o przyszłość tych młodych skoczków, to jestem pozytywnie nastawiony.

Jak ocenisz dziewczynki?
– Myślę, że dziewczynki też troszkę słabiej poskakały. Miały obóz wcześniej w Szczyrku i muszę powiedzieć, że tam zdecydowanie lepiej się prezentowały niż na zawodach w Ruhpolding. Jednak zauważyłem już w Szczyrku, kiedy dwa dni wcześniej przed konkursami mieliśmy tam trening, to one były już praktycznie na zawodach w Ruhpolding. Podczas tych treningów, kiedy dowiedziały się, że jadą na zawody, to ten poziom ich skoków był wysoki i było widać, że one tam już są i startują w tych konkursach. Jednak to są dzieci i myślę, że ten wyjazd dobrze im zrobił, nabrały do świadczenia i w przyszłym roku będzie już dużo lepiej.

Jak natomiast ocenisz postęp swoich podopiecznych Ani i Kingi?
-Do tej pory prowadziłem obie dziewczynki, ale od tego roku Kinga przeszła do SMS-u. Jednak cały czas będę miał za zadanie współpracować z nimi i starać się jak najbardziej pomóc tym dziewczynkom, żeby jak najszybciej doszły do właściwego poziomu. Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie dziewczynki zrobiły niesamowity postęp. Dzięki obozom w ramach Kadry Wojewódzkiej, które w sierpniu odbyły się w Szczyrku, dziewczyny miały szansę pojechać i wystartować w zawodach FIS Cup we Frenstacie, ponieważ podczas tych dwóch obozów bardzo dobrze się prezentowały. 

Dziewczyny z roku na rok są coraz lepsze. Sam mówiłeś, że po ostatnich obozach w Szczyrku widać tą różnicę. Na czym powinniście skupić się w najbliższym czasie, co należy poprawić, doskonalić, aby dziewczynki były coraz lepsze?
– Ja myślę, że teraz najważniejsze jest to, aby dziewczynki spokojnie wróciły na te małe skocznie i tam będą musiały cały czas szlifować technikę skoku. Te elementy należy poprawiać na mniejszych skoczniach, bo nie byłoby teraz dla dziewczyn dobre to, żeby skakały na większych obiektach, ponieważ potem mogłyby zatracić technikę skoku, a wtedy od razu przełożyłoby się to na dobre odległości. Dziewczynki są jeszcze w miarę młode jak na zawodniczki, dlatego mają jeszcze czas na startowanie w zawodach i teraz potrzebują więcej skoków na mniejszych skoczniach, aby kształtowały swoją technikę.

Pełna wersja wywiadu

Źródło: Anna Karczewska / PZN

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.