Wisła i Zakopane bez większych problemów

fot. Agnieszka Białek
fot. Agnieszka Białek

Za niespełna ponad miesiąc rozpocznie się coroczne święto skoków narciarskich w Polsce. Już po raz trzeci będziemy mieli okazję oglądać najlepszych skoczków świata na arenach Wisły i Zakopanego. Dzisiaj odbyła się konferencja prasowa przed PŚ. Organizatorzy omawiali stan przygotowań.

O tym, że polskie konkursy cieszą się ogromnym zainteresowaniem świata, wiemy już od dawna. Dzisiaj PZN pochwalił się, że nasze zawody są jednymi z najchętniej oglądanych na świecie w całym roku (tuż za noworocznym konkursem w Ga-Pa). Wszystko wskazuje na to, że w tym roku obędzie się bez poważniejszych problemów ze śniegiem. Prezesowie Andrzej Wąsowicz (ŚBZN) i Andrzej Kozak (TZN) zapewniali, że białego puchu mają sporo. –  W ubiegłym roku przywiezienie śniegu z Chochołowa kosztowało nas 130 tysięcy złotych – powiedział Andrzej Wąsowicz. – W tej chwili mamy około 10 centymetrów śniegu więcej niż wymaga FIS.

Duże zainteresowanie

Po odejściu Adama Małysza przez 2 sezony zainteresowanie kibiców Pucharem Świata nieco spadło. Trudno było o przekroczenie magicznej liczby 20-stu tysięcy. Dzisiaj wiemy już, że na skoczni w Zakopanem 17. i 18. stycznia bawić się będzie 22.600 osób. – Bilety sprzedały się jak na razie w 70% – powiedział prezes Kozak. Trzeba zatem się pospieszyć, bo lada dzień wejściówki się skończą. Na niektóre sektory już się wyczerpały. Jeszcze trudniejsza sytuacja jest w Wiśle. Chociaż organizatorzy zapewniają, że miasto jest gotowe przyjąć dużą rzeszę kibiców, to zdają sobie sprawę, że dużo mniejszą niż w Zakopanem (ok. 8000). – Dementuję plotki, że w Wiśle nie ma już biletów – grzmiał Wąsowicz. – Mamy do sprzedania jeszcze ponad 600 sztuk, ponieważ dostawimy dodatkową trybunę z miejscami siedzącymi – dodał. Zainteresowanie naszymi zmaganiami jest także po stronie ekip sportowych. Na dzień dzisiejszy w swój udział w Wiśle potwierdziły te ekipy: Japonia, Austria, Rosja, USA, Czechy, Bułgaria, Estonia, Kanada, Niemcy i Włochy. Właśnie tak wielkie zainteresowanie budzi nadzieje, że w przyszłości uda się także w Wiśle organizować dwa dni konkursowe. W planach jest organizacja turnieju na miarę Turnieju Czterech Skoczki, w co gorąco wierzy prezes Andrzej Kozak.

Problemy

Nie ma organizacji poważnych imprez sportowych bez wystąpienia jakichkolwiek problemów. Tym razem w Zakopanem udało się nawet dogadać dobrą współpracę w Centralnym Ośrodkiem Sportu. Nie ma też kłopotów ze śniegiem, więc czy wszystko jest na dobrej drodze? Podczas konferencji został przez nas poruszony bardzo ważny problem dla kibiców. W Wiśle często zdarzała się sytuacja, że osoby kupujące bilety na miejsca siedzące musiały siedzieć na schodach, ponieważ w sektorze znajdował się ktoś, kto nie posiadał biletu. – Za to winę ponosi firma ochroniarska, której płacimy duże pieniądze – tłumaczył prezes ŚBZN. – W tym roku wychodzimy na przeciw temu i wprowadzamy obrączki na rękę, której nie da się już zerwać. To wykluczy możliwość przekazywania sobie biletów – dodał. Do tej pory kibice mieli kłopot, ponieważ często musieli wybierać między Wisłą a Zakopanem przez mało połączeń między miastami. – Zorganizujemy transport kibiców z Wisły do Zakopanego – poinformowała szefowa Biura Prasowego PŚ w Wiśle, Katarzyna Koczwara. – Wyjazd będzie w piątek w rano, tak aby zdążyć na kwalifikacje. Koszt przejazdu ma wynosić 65 zł. Największym minusem jest fakt, że to podróż w jedną stronę. Przypomnijmy, że zawody w Wiśle zostaną rozegrane w jeden dzień (15.01.2015) Wszystko wskazuje jednak na to, że tym razem możemy oczekiwać Pucharu Świata a naszym kraju bez większych zmartwień. Oczywiście trzeba jeszcze trzymać kciuki za pogodę!

Więcej materiałów znajdziecie już wkrótce na stronie, profilu na Facebooku oraz naszym kanale Youtube.

 

 Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.