Wierer przed bardzo ważnym sezonem. “To będzie dla mnie duża presja”

fot. facebook.pl/DoroWierer

fot. facebook.pl/DoroWierer

Dorothea Wierer w przyszłym sezonie będzie starała się obronić Kryształową Kuę. Głównym celem Włoszki są jednak przede wszystkim starty podczas przyszłorocznych mistrzostw świata na własnej ziemi – w Anterselvie. – Dla mnie zawsze ciężko było się przygotować na wielką imprezę – przyznała złota medalistka z Oestersund. Włoszka chce walczyć o najwyższe cele, ale potrzebne jest odpowiednie przygotowanie oraz zdrowie.

Dla Wierer poprzedni sezon był rewelacyjny. Włoska biathlonistka odniosła triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a podczas imprezy sezonu, mistrzostw globu w Oestersund, indywidualnie wywalczyła złoty medal. Przed kolejnymi startami 29-latka dalej zamierza rywalizować o te najwyższe cele. – Dla każdego sportowca marzeniem jest zdobycie złota i dużej Kryształowej Kuli – powiedziała. Dorothea przyznała również, że miniony sezon ułożył się świetnie – nie miała problemu ani z przygotowaniami, ani ze zdrowiem. – W zeszłym roku miałam trochę szczęścia, ponieważ nie chorowałam. To było dla mnie bardzo ważne – wcześniej zawsze coś łapałam, co stanowiło duży problem dla organizmu – rzekła zawodniczka. 

Przed nadchodzącym Pucharem Świata Włoszka musi dodatkowo zmagań się z oczekiwaniami i presją. – Wcześniej mentalnie byłam bardziej zrelaksowana. Dzisiaj, przed rozpoczęciem sezonu, to już za mną, bo może się zdarzyć naprawdę wiele rzeczy – tak Dorothea Wierer opisała swoje podejście przed inauguracją cyklu PŚ 2019/2020. Włoska zawodniczka zaznaczyła również, że w osiąganiu dobrych wyników bardzo potrzebne jest dobre i szybkie bieganie. – Kiedy czujesz się świetnie na nartach, jest fajnie, ponieważ możesz przekroczyć swoje granice. Szybka jazda na nartach może pomóc ci usunąć niektóre błędy strzelania, a odwrotnie to nie działa. Kiedy więc to nie funkcjonuje, chce się po prostu porzucić sport. Dość często znałam to uczucie – powiedziała z uśmiechem na twarzy.

Szczyt formy ma przyjść jednak nie na Oestersund, a Anterselvę, gdzie zostaną rozegrane przyszłoroczne mistrzostwa świata. Dla Włoszki start przed własną publicznością podczas imprezy rangi mistrzowskiej może być najważniejszym momentem w karierze. – O wysokie miejsca wcale jednak nie będzie tak łatwo. – Dla mnie zawsze ciężko było się przygotować na wielką imprezę. Celem jest zgranie wszystkiego tuż przed MŚ, a do tego przyda się odrobina szczęścia, aby potem zdobywać medale. To będzie dla mnie duża presja. Każdy chce błyszczeć u siebie. Koniecznym będzie pozostanie w zdrowiu, koncentracja oraz cieszę się pozytywnymi chwilami – przyznała.

Mimo że odpowiednie przygotowania do sezonu są po prostu bardzo ciężkie, Dorothea kocha biathlon za emocje i nieprzewidywalność. – Biathlon to bardzo interesujący sport, ponieważ każdy start, każdy wyścig jest zupełnie inny, co zmusza nas do utrzymania wysokiego poziomu. Miło jest widzieć różne zawodniczki na podium. Wiele z nich jest szybkich na nartach i co więcej – myślę, że mamy też doskonałych strzelców, lepszych od mężczyzn. Dzięki temu kobiecy biathlon jest bardzo ekscytujący – dodała.

źródło: IBU TV

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.