Wielkie postaci skoków: Jens Weißflog

foto: jens-weissflog.de

Niespełna rok temu opisywałem w tej serii naszego sportowca 25-lecia Wolnej Polski – Adama Małysza. Skoczka o niebywałych sukcesach i jeszcze bardziej niebywałej legendzie. Legenda to bowiem słowo dość często używane przez miłośników skoków narciarskich na całym świecie. Określamy tym słowem zawodników, którzy oprócz ogromnych sukcesów odznaczali się osobowością mistrza. Nie mogę pominąć w tych felietonach wielkiego idola Adama Małysza – Jensa Weißfloga.

Chociaż przyznać muszę, że nie byłem świadkiem narodzin i życia sportowego tej gwiazdy, ale kiedy zakochujesz się w jakimś sporcie, to nie w sposób nie znać większości legendarnych zawodników. Jens Weißflog w swojej karierze aż 33 razy wygrywał zawody o Puchar Świata. Nie jest pod żadnym pozorem rekordzistą w tej kategorii, ale przyznajcie, że wynik robi wrażenie. Tyle, że to oczywiście jeszcze nie koniec. Jego karierę można bowiem podzielić na dwie części. Pierwsza to ta, kiedy reprezentował NRD, a druga kiedy występował pod flagą zjednoczonych już Niemiec. Podczas Igrzysk w Sarajewie w 1984 roku (jako reprezentant NRD), wywalczył dwa medale indywidualnie. W pierwszym konkursie na skoczni normalnej wyprzedził słynnego Mattiego Nykaenena o zaledwie 1,2 punktu i zdobył pierwszy w swojej karierze tytuł Mistrza Olimpijskiego. Kilka dni później na dużej skoczni uległ już Finowi i stracił do niego aż 17,5 punktu. Mimo wszystko srebro było kolejnym ogromnym sukcesem. W barwach Niemieckiej Republiki Demokratycznej zdobył jeszcze dwa złota, dwa srebra i brąz Mistrzostw Świata. Sześciokrotnie gościł na podium Turnieju Czterech Skoczni w tym dwa razy na najwyższym stopniu podium. Raz wywalczył Kryształową Kulę za sezon 1983/84. Drugi etap jego kariery nie był jednak dużo chudszy w sukcesy.

Niemiec zdobył dwa złote medale Igrzysk Olimpijskich w Lillehammer. Oprócz drużynowego tytułu, zdobył także indywidualny. 20. lutego 1994 r. na dużej skoczni pokonał reprezentanta gospodarzy Espena Bredesena i Austriaka Andresa Goldbergera. Rywali znokautował w drugiej serii skacząc aż 133 metry, podczas gdy Bredesen oddał próbę na odległość 122-metrów. Nie udało mu się wywalczyć dla zjednoczonych już Niemiec żadnego tytułu Mistrza Świata. Wywalczył jednak dwa brązowe medale indywidualnie oraz srebro i brąz z drużyną. Na początku ostatniej dekady XX wieku ponownie był najlepszy w Turnieju Czterech Skoczni. Miał na koncie już trzy wiktorie w tym prestiżowym turnieju, kiedy w 1996 roku u schyłku swojej kariery, po raz czwarty wspiął się na jego szczyt. Ostatni oficjalny skok oddał 17. marca 1996 podczas konkursu Pucharu Świata na skoczni Holmenkollbakken, gdzie zajął szóste miejsce. Konkurs ten wygrał Adam Małysz.

Był zdecydowanie jednym z najlepszych skoczków w historii. Zwykle unikam wskazywania tego jednego, najbardziej wybitnego, ale czasami warto spojrzeć prawdzie w oczy. Moim zdaniem jest on najlepszym skoczkiem w historii Niemiec. Bez spoglądania już na podziały polityczne. Dzięki Adamowi Małyszowi miałem przyjemność zapoznania się z historią tak wybitnego zawodnika, jakim bez żadnych wątpliwości był Jens Weißflog.

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.