Wielkie postaci skoków: Dieter Thoma

foto: berktuschi.com
foto: berktuschi.com

Za każdym razem, kiedy zagłębiam się we wszystkie sylwetki opisywane w tych felietonach, dochodzę do wniosku, że historia skoków narciarskich jest wciągająca. Każdy zawodnik zapisuje niesamowitą kartę, ale ci którzy pojawiają się tutaj mają to szczęście, że byli przynajmniej przez chwilę na szczycie. Do takich zawodników na pewno należy Dieter Thoma. Niemiecki skoczek, którego kariery niestety nie miałem okazji śledzić. Wpis ten zatem jest doskonałą okazją, do przybliżenia jego sukcesów zarówno Wam, jak i sobie.

Dieter swoją karierę w Pucharze Świata ropoczynał w 1985 roku, kiedy podczas inauguracyjnego konkursu Turnieju Czterech skoczni w Oberstdorfie zajął dopiero 71. miejsce. Nic wówczas nie zapowiadało, że w dość krótkim czasie uda mu się jednak zapunktować. Podczas noworocznego konkursu w Ga-Pa (ta sama edycja TCS) zajął 11. miejsce i wywalczył pierwsze w karierze punkty PŚ. Kariera nabierała tempa stopniowo. Pierwsze podium zaliczył w 1987 roku, podczas zawodów w Lake Placid (2. miejsce) a swoją pierwszą wiktorię mógł świętować w Thunder Bay (3.12.1988). Rok później osiągnął jeden z największych sukcesów w swojej karierze. Na przełomie 1989/1990 wygrał 38. Turniej Czterech Skoczni, pokonując Czecha Františeka Ježa o 9,5 punktu oraz swojego rodaka Jensa Weißfloga o ponad 15 punktów. W tym samym sezonie osiągnął swój jedyny indywidualny złoty medal imprezy wyższej rangi. Dieter nie miał sobie równych podczas Mistrzostw Świata w lotach narciarskich w Vikersund. Niemiec pokonał wówczas Matti Nykänena o blisko 7 punktów.

Thoma trzykrotnie stawał na olimpijskim podium, ale tylko raz indywidualnie. W 1994 roku udało mu się wywalczyć brązowy medal na normalnej skoczni w Lillehammer. Wspólnie z kolegami wywalczył złoto i srebro w konkursach drużynowych (kolejno: Lillehammer 1994, Nagano 1998). Na Mistrzostwach Świata w narciarstwie klasycznym zdobył pięć medali, ale również tylko jeden indywidualnie. Niemiec wywalczył srebro na dużej skoczni podczas czempionatu w Trondheim (1997), przegrał tylko z Masahiko Harda. Był także drużynowym Mistrzem Świata w Ramsau 1999. Przez całą swoją karierę aż 12 razy wygrywał zawody Pucharu Świata, dwa razy gościł na podium klasyfikacji generalnej PŚ (2. miejsce w sezonie 96/97 i dwukrotnie 3. miejsce 88/89 i 90/91). Dieter stawał 35 razy na “pudle” konkursów o Kryształowa Kulę, a we wszystkich startach pucharowych zdobył łącznie 4178 punktów. Po raz ostatni startował w sezonie 1998/1999, kiedy w klasyfikacji końcowej znalazł się na 10. miejscu. Ostatni oficjalny skok oddał w Sylwestra 1999/2000 o północy na skoczni w Ga-Pa. Był to tzw. “skok milenijny”.

foto: skiclub-hinterzarten.de
foto: skiclub-hinterzarten.de

 

Dieter Thomas zdecydowanie wypracował sobie miejsce w galerii sław tego sportu i z pewnością na długo powinien zapaść w naszą pamięć. Chociaż nie każdy widział jego poczynania, to widok samej listy sukcesów pobudza wyobraźnię. Nie dziwię się, dlaczego nazwisko przewija się tak często w wypowiedziach komentatorów. Dieter był, jest i zawsze będzie uważany za ważną postać skoków narciarskich. Oby jak najdłużej!

 

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.