Wielki protest skoczkiń narciarskich. Nie godzą się z decyzją FIS

fot. M. Rudzińska

Kilka dni temu świat skoków narciarskich podjął decyzję, że kobiety nie będą latały na największych skoczniach. W sprawę mocno zaangażowała się reprezentantka Norwegii, Maren Lundby. Po decyzji, którą podjął FIS, opublikowała w mediach społecznościowych filmik, na którym 21 zawodniczek wyraża chęć startowania na skoczniach do lotów.

fot. M. Rudzińska

Ostatnio informowaliśmy o decyzji, która zapadła podczas kongresu FIS, gdzie większość związków głosowała przeciwko występom kobiet na skoczniach do lotów narciarskich. 

W kwestię lotów kobiet mocno zaangażowała się Maren Lundby. Razem z drużyną zebrały wypowiedzi 21 zawodniczek z ośmiu krajów i stworzyły filmik, który krąży w mediach społecznościowych. – To jest coś, nad czym pracowaliśmy od roku, ale do tej pory nie było to publikowane. Myśleliśmy, że nie będziemy musieli go użyć – powiedziała Lundby w rozmowie z NRK.

Zawodniczka do akcji zaprosiła najlepszą trzydziestkę Pucharu Świata pań. – Chodziło o to, żeby dowiedzieć się co myślą najbardziej doświadczone zawodniczki – tłumaczy. 21 z nich wyraziło chęć udziału w lotach narciarskich, dwie nie były pewne, kolejne dwie powiedziały, że nie są gotowe. Pięć nie odpowiedziało wcale.

Trzykrotna zdobywczyni Pucharu Świata zdaje sobie sprawę, że loty narciarskie są trudne. – Nie zamierzamy wywierać na nikim presji, jeśli nie czuje się gotowy. Nie wszyscy muszą latać – podkreśla. Lundby przywołała przykład Mariusa Lindvika, który ze względu na to, że nie czuł się gotowy na loty zrezygnował z udziału w finale sezonu w Planicy.

Na temat lotów pań jakiś czas temu wypowiedziała się też Lindsey Van, zajmując podobne stanowisko do prezentowanego przez Lundby. – Chciałabym oglądać kobiety latające na nartach. Myślę, że powinny mieć taką szansę. Wiem, że wymyślą zawsze kilka powodów, dla których to jest niebezpieczne, ale nie jest bezpieczne dla nikogo – podkreśliła pierwsza mistrzyni świata. – To, że nie chcą tego umożliwić i mówią, że kobiety nie potrafią, to jest okropne – dodała. – Kobiety w tym sporcie wciąż muszą z czymś walczyć. Myślę, że tak było zawsze i tak już pozostanie… – podkreślała Lindsey Van.

Nie dziwi więc niepewność Lundby czy rozpoczęta w mediach społecznościowych akcja coś zmieni. – Mam nadzieję, że ludzie się zaangażują i uda nam się wywrzeć presję na tych, którzy podejmują decyzję. Nie tylko my w Norwegii tego chcemy – tłumaczyła zawodniczka.

 

Źródło: NRK/Twitter