Wielcy nieobecni, czyli kto nie skoczy w nadchodzącym sezonie

Nadchodzi kolejny sezon zimowy Pucharu Świata w skokach narciarskich. Tymczasem kolejne osoby pożegnały się z karierą skoczka narciarskiego. Kogo nie zobaczymy tej zimy na starcie?

Nazwisk jest dużo, od tych bardziej do mniej znanych. Świat skoków narciarskich utracił kolejne talenty. Jak co roku roku, wiele osób odwiesiło narty na kołek. Powodów jest tak wiele, jak osób. Decyzje zapadły i zostały ogłoszone. Już w trakcie sezonu zimowego 2019/20 kilku zawodników powiadomiło świat o swoim odejściu od zawodowego sportu. W grudniu 2019 roku usłyszeliśmy o zakończeniu kariery przez czeskiego zawodnika. Tomas Vancura powiadomił kibiców, że nie zobaczą go już w locie z powodów zdrowotnych. Młodemu talentowi nie pozwolił na regularne treningi i oddawanie skoków uporczywy ból pleców. Czech spadł jednak na cztery łapy i zajął się przekazywaniem wiedzy młodszym kolegom z drużyny.

Thomas Hofer również poinformował o odejściu od wyczynowego trenowania skoków narciarskich w trakcie trwania ubiegłego sezonu zimowego. Już w lutym świat obiegła informacja, że 24-latek odchodzi z austriackiej kadry. W ciągu ostatnich miesięcy swojej kariery zawodnik głównie pojawiał się w konkursach Pucharu Kontynentalnego, nie odnosił tam jednak wielkich sukcesów. – To tyle. 220-metrowy lot bardzo ładnie zamyka moją karierę – napisał Hofer na portalu Instagram.com, tym samym informując kibiców o swojej decyzji.

“Latający Wiking wylądował” – tak podsumowano karierę 31-letniego wówczas Fredrika Bjerkeegena, który wraz z końcem sezonu zimowego ogłosił koniec swoich zmagań na skoczniach. Lubiany Norweg również poinformował o swojej decyzji poprzez social media. Do swojego emocjonalnego wpisu dodał również zdjęcia obrazujące przebieg jego kariery – od małego berbecia z nartami na nogach po najświeższe zdjęcie z ostatnich zawodów, w jakich wziął udział. – Ostatni lot. Wszystko co dobre szybko się kończy, a to jest czas na koniec mojej przygody, której jest to koniec – pisał. – Trudno jest powiedzieć dość. Po 28 latach prób bycia najlepszym skoczkiem na świecie jestem w stanie spojrzeć w tył na moją cudowna karierę. Jestem dumny z tego, że mogę powiedzieć, iż byłem tak dobry, jak tylko potrafiłem – napisał.

View this post on Instagram

One last flight🖤 Every good thing will eventually come to an end, and this time it’s my adventure that’s at is final destination. It’s hard to say that enough is enough, after 28 years hunting to be one for the worlds best ski jumper. But I can look back at an wonderful career that I’m proud of and I can say with my hand on my hart that I got as good I could be. Fast throwback: My first jump over 200 World Cup debut Lillehammer 2012 Winning the overall Continental Cup Summer and Winter 2013/2014 Word Cup Harrachov 2013 First ever to jump Raw Air 2017 Summer Grand Prix Hakuba 2018 Summer Grand Prix Chaikovski 2018 It’s so much much more but, those who know they’ll know🖤 I have to say thanks to everyone of you that supported me through this roller coaster of an career every single one of you made the tough times better and the best times even better🖤 At last but not least my family❤️ Thanks for giving me this opportunity in life, it as been blood, sweat and tears but most of all the joy of pushing limits to reach the goal of being the best ski jumper I could be. The Flying Viking has landed🖤 So for the last time: @bjerkizz out👋🏼

A post shared by Fredrik Bjerkeengen (@bjerkizz) on

Po 11 latach przygodę ze skokami zakończył również młody niemiecki talent. Fabian Seidl swoją decyzję podjął motywowany decyzjami podejmowanymi przez Niemiecki Związek Narciarski. Pomimo dobrej dyspozycji i sukcesów odnoszonych w zawodach niższej rangi, nie został włączony do bardziej zaawansowanej kadry. Oznaczało to gorszą pozycję przy ubieganiu się o miejsca w ważnych zawodach. W swoim poście na Instagramie Seidl podziękował za ten czas spędzony na skoczniach oraz treningach. Nie odniósł się jednak w żaden sposób do roli DSV w swojej karierze. – W sobotę podjąłem decyzję o zakończeniu mojej kariery po 11 latach spędzonych na skoczni. Przeżyłem bardzo miłych chwil i jestem z siebie dumny. Nie mogę się doczekać przyszłości i tego co dla mnie szykuje – napisał wówczas młody Niemiec.

Narty na kołek odwiesił również Julian Wackernell. Młody Austriak doszedł do wniosku, że pora zakończyć ten etap w swoim życiu i za pomocą social media poinformował o swoim odejściu od tego sportu. – To był wspaniały rozdział mojego życia, nigdy go nie zapomnę – napisał wówczas 20-letni zawodnik. – Bardzo dziękuję wszystkim, którzy byli częścią tej historii. To jeszcze nie koniec, przede mną otwiera się nowy rozdział – zapowiedział Austriak.

Kenshiro Ito także nie wystartuje w najbliższym sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich. Japończyk jest dwukrotnym medalistą Mistrzostw Świata Juniorów, gorzej natomiast wiodło mu się w karierze seniorów. Decyzję o zaprzestaniu trenowania skoków narciarskich podjął w wieku 30 lat, zajął się jednak pracą w sztabie trenerskim Tsuchiya.

View this post on Instagram

Am Samstag habe ich nach 11 Jahren Skispringen meine Karriere beendet. Es gab viele tolle Momente, auf die ich sehr stolz bin. Sowohl auf Ergebnisse als auch auf Erlebtes. Ebenfalls freut es mich, dass ich viele nette Menschen kennenlernen durfte. Leider gab es aber auch mehrere negative Erfahrungen in Form von Entscheidungen, die gegen mich gefallen sind. Aufgrund solcher Entscheidungen habe ich meine Motivation verloren und mich nach langem Überlegen schlussendlich dazu entschieden, meine Karriere zu beenden. Es war trotz allem eine schöne Zeit. Ich freue mich jedoch sehr auf die Zukunft und all das, was auf mich zukommen wird. Danken möchte ich vor allem meinen Trainern, meinem Verein Sc Auerbach und allen, die mich auf meinem Weg unterstützt haben. Ein besonderes Dankeschön geht auch an die Spitzensportförderung der Bayerischen Polizei, ohne die die letzten 5 Jahre auf diesem Niveau nicht möglich gewesen wären.

A post shared by Fabian Seidl (@seidl.fabi) on

Od uprawiania skoków narciarskich odeszła również utytułowana Włoszka. Elena Runggaldier we wpisie na swoim Facebooku podsumowała fantastyczną karierę i przyznała, że sport wiele ją nauczył. – Jako sportowiec i jako człowiek, wiele się nauczyłam. Sport to jest prawdziwa szkoła życia – przyznała wówczas. – Wszystkie cudowne wspomnienia na zawsze pozostaną w moim sercu. Brakuje mi takiej determinacji, jaką miałam w przeszłości. Teraz pragnę czegoś innego – powiedziała. Poinformowała również o planowanym ślubie z francuskim kombinatorem norweskim, Francois Baudem. Teraz Włoszka jest już szczęśliwą mężatką.

Z Włoskiej rodziny skoków narciarskich odszedł również Federico Cecon. – Z żalem przyznaję, że włoskie skoki w Pucharze Świata już nie istnieją – skomentował wtedy. Sam skoczek nie osiągnął w zawodach najwyższej rangi zbyt wiele, nigdy nie zdobył pucharowego punktu. – Z przykrością muszę powiedzieć, że ostatnie decyzje wykluczyły mnie z reprezentacji narodowej. To było duże zaskoczenie – poinformował za pośrednictwem Facebooka Cecon. – Sytuacja we Włoszech jest coraz bardziej dramatyczna. Młodych zawodników wcale nie przybywa, czynnych sportowców również jest coraz mniej – wymieniał. – Środowisko sportowe musi być jak rodzina, spokojna i przyjazna – zakończył wówczas swój wpis.

Dosyć spodziewaną decyzją była ta podjęta przez Jurija Tepesa. Dlatego gdy świat obiegła informacja, że Słoweniec nie zamierza się więcej pojawić na starcie, nie wywołało to wielkiego zaskoczenia. – Wszyscy spodziewaliście się tej informacji. Powiedziałem przed początkiem sezonu, że ten będzie prawdopodobnie moim ostatnim. Ten rok okazał się krótszy, skończył się wcześniej. Chciałem się pożegnać w Planicy, wiemy jednak jak to wszystko wyglądało – nawiązał do sytuacji związanej z pandemią koronawirusa. Emerytowany zawodnik nie rozstaje się jednak ze skokami narciarskimi. Będzie zajmować się młodszymi zawodnikami i pomagać im w ich sportowym rozwoju.

Taką samą decyzję podjął kolega Tepesa z drużyny, Jaka Hvala. – Nadszedł czas, w którym podjąłem decyzję o zakończeniu kariery skoczka narciarskiego – napisał Słoweniec na Facebooku. – Jestem dumny ze spełnienia moich marzeń z dzieciństwa. Skakałem w kadrze narodowej, latałem za dwusetny metr i wygrałem konkurs Pucharu Świata – napisał, podsumowując swoją karierę Hvala. Zawodnik zwyciężył zmagania w Klingenthal w sezonie 2012/13.

View this post on Instagram

Dragi prijatelji in navijači, Napočil je čas, ko sem se dokončno odločil zaključiti svojo športno kariero kot smučarski skakalec. Rad bi se zahvalil vsem, ki ste bili na tej poti z mano v dobrem in slabem. Hvala predvsem družini, trenerjem in vsem strokovnim delavcem, sponzorjem, sotekmovalcem in prijateljem! Ponosen sem na to, da mi je na tej poti uspelo uresničiti otroške sanje: nastopati za reprezentanco, poleteti prek 200m, nastopiti na olimpijskih igrah, zmagati v svetovnem pokalu,… Čas je da sledim novim sanjam in da tudi tam napišem kakšno lepo zgodbo! Hvala in srečno vsem, Jaka Dear friends, The time has come, that I finally decided to finish my career as a ski jumper. I would like to thank you all who supported me on my way in good and bad moments. Special thanks to my family, coaches and team staff, sponsors, teammates and friends! I am proud that I have achieved my childhood dreams on my way: to jump for national team, fly over 200m, to be a member of Olympic team, to win World cup competition,… It is time to follow my new dreams and make another good story! Thanks and good luck, Jaka #skijumping#thanks #overandout#newchapter

A post shared by Jaka Hvala (@hvala.jaka) on

Kolejną zawodniczką, która ogłosiła koniec swoich zmagań na nartach, jest Gianina Ernst. Powodem takiej decyzji było zdrowie, które nie pozwoliło jej na udział w zawodach na poziomie, jakiego by sobie życzyło. Reprezentowała ona Niemcy i nie wyklucza powrotu do sportu, jednak już nie jako skoczkini. –  Chciałabym szczególnie podziękować mojej rodzinie. Wspólnie świętowaliśmy wszystkie sukcesy i zwycięstwa, których bym nie osiągnęła bez ich wsparcia i miłości. Szczególnie w trudnych momentach związanych z porażkami i kontuzjami były moją siłą i motywacją, aby znów się podnieść – powiedziała Ernst. Teraz zamierza ona studiować psychologię w Zurychu, z czym wiąże duże nadzieje. – Kto wie, może kiedyś w przyszłości wrócę na scenę sportową i będę wspierać sportowców swoim doświadczeniem – zakończyła swój wpis.

Joakim Aune poinformował skokową rodzinę o swoim odejściu 3 listopada. Sam nazwał to emeryturą. W swoim wpisie na Instagramie wspomniał swoje największe osiągnięcia i podkreślił,  że przekraczał granicę miliony razy. Zawodnik cierpi na zaburzenia błędnika, skoki narciarskie były dla niego więc nie lada wyzwaniem. Nie zapomniał również o kolegach z branży. – Najlepiej było być częścią Tronderhopp i norweskiej drużyny narodowej. Mogłem się uczyć i być częścią silnej i zwycięskiej drużyny. Zdecydowanie mnie to ukształtowało i dzięki temu dziś jestem taką osobą, jaką jestem – podkreślił wtedy.

View this post on Instagram

‼️Retirement part 1: I decided early in the summer to retire as a skijumper. It took me a long time to post because I’ve been superbusy. Skiflying in Planica(204m), WC debut in RAW-air WC Holmenkollen(21.place), best wintercomp in homehill RAW-air WC Trondheim(18.place), SGP Hakuba(9.place), winning COC (Frenstat) and a few podiums (Engelberg x2, Brotterode, Planica, Rasnov, Frenstat). Going to Japan, USA, Russia was also supercool! Some of the coolest hills and places I’ve visited🙌🏻 The best part has been to be a part of @tronderhopp and the 🇳🇴 national team (@hopplandslaget). To learn from, and be a part of a strong winning mentality-cultour. It defenitely shaped me as the person I am today!😎 I have to say thank you to my family, friends, team-mates, trainers, sponsors, fans and everyone that has helped me achieving so many dreams🌍🌟You are mye heroes and I will always appreciate you being a part of my career🥰 #Skijumpingfamily As a dizzy guy with 11% balance, I think I pushed the limits a million times during these 22 years of jumping💪🏻Thank you to everyone who has been following my journey, now lets push it even more in the future😍 -> part 2

A post shared by Joakim Aune (@joakimaune) on

 

%d bloggers like this: