Weronika Nowakowska: Potrzebuję jeszcze trochę czasu

fot: SE/EAST NEWS

fot: SE/EAST NEWS
fot: SE/EAST NEWS

Weronika Nowakowska z każdym upływającym dniem wraca do pełnej sprawności fizycznej i zaczyna wdrażać do swojego planu dnia coraz więcej treningów, które mają jej w tym pomóc. Polska biathlonistka opowiedziała o swoich planach w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Weronika Nowakowska ma za sobą bardzo intensywne miesiące. Polska biathlonistka pod koniec sierpnia została matką, ale już wcześniej sugerowała, że będzie chciała powrócić do sportu, tylko nie wiadomo jak szybko pozwoli jej na to organizm. Okazało się, że przerwa od treningów nie była zbyt długa. – W obecnej chwili wracam do pełnej sprawności fizycznej. W siódmym tygodniu po porodzie zaplanowałam siedem treningów, w większości o charakterze ogólnorozwojowym. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby moje narządy wewnętrzne zregenerowały się po ciąży i wtedy mogę stopniowo dokładać kolejne obciążenia – mówi Nowakowska na łamach Przeglądu Sportowego.

30-latka z Dusznik-Zdroju nie ukrywa, że bardzo tęskni za biathlonem, ale nie chce też ryzykować swojego zdrowia, aby wcześniej wrócić na trasy. Nowakowska żałuje jednak, że prawdopodobnie nie wystartuje w mistrzostwach Europy, które będą rozgrywane w jej rodzinnym mieście. – Biathlon od zawsze był moją życiową pasją i nie sposób o nim zapomnieć. W zawodach Pucharu Świata raczej się nie pojawię, ale nie wykluczam startów w imprezach niższej rangi. W mojej głowie pojawiły się myśli o wzięciu udziału w tych zawodach, ale styczeń chyba będzie poza moim zasięgiem. Zobaczymy co przyniesie przyszłość – tłumaczy Polka.

Dwukrotna medalistka mistrzostw świata myśli już powoli o igrzyskach olimpijskich, które odbędą się za dwa lata w PyeongChang. Polka startowała już dwa razy na najważniejszej imprezie czterolecia, a jej najlepszym rezultatem jest piąte miejsce w biegu indywidualnym z Vancouver. – Mój świat zmienił się całkowicie. Teraz odczuwam spokój. Wracam do sportu z myślą: ,,Mam wszystko, chcę jeszcze zawalczyć w igrzyskach olimpijskich”. Nie wiem jeszcze czy uda mi się przetestować trasy w PyeongChang, ale znam to miejsce. Przed kilkoma laty odbyły się tam mistrzostwa świata w biathlonie, trasa i strzelnica chyba nie uległy wielkim zmianom – mówi Nowakowska.

Biathlonistka z Dusznik-Zdroju, mimo tego, że sama nie będzie startować w zawodach Pucharu Świata, z niecierpliwością czeka na inaugurację sezonu 2016/2017. Polka zdradziła także za kogo będzie trzymała kciuki. – Z ogromną ciekawością będę śledzić najbliższy sezon Kamili Żuk i Kingi Mitoraj. Są perspektywicznymi zawodniczkami, ale nie wiem są gotowe do zmagań na najwyższym poziomie. Zawsze trzymam kciuki za polskich sportowców, a za biathlonistów w szczególności – zakończyła Nowakowska.

Źródło: Przegląd Sportowy

Latest posts by Daniel Topczewski (see all)

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.