W klasyfikacjach alpejskiego PŚ bez rewolucji po Sestriere i Val d’Isere

fot. Méribel Tourisme / CC BY ND
fot. Méribel Tourisme / CC BY ND

Kolejny weekend z alpejskim PŚ nie przyniósł wielkich zmian w klasyfikacji generalnej jak i w klasyfikacjach poszczególnych dyscyplin czyli slalomu i giganta, w których to rywalizowano w ostatnich dniach. Liderzy pozostali Ci sami z jednym małym wyjątkiem, o którym poniżej.

Na początek slalom gigant, który miał miejsce w sobotę. Panie ścigały się w Sestriere, a panowie w Val d’Isere po raz drugi. W gigancie pań zwyciężyła Tessa Worley, która była już przed tymi zawodami na pierwszym miejscu w klasyfikacji giganta. Zatem na prowadzeniu nie mogło nic się zmienić. Pozmieniało się natomiast na kolejnych pozycjach. Vice-liderką nie jest już Mikaela Shiffrin. Spadła ona na trzecie miejsce po tym jak zajęła 6. miejsce. W czołowej trójce nie ma już Marty Bassino, która dotychczas była trzecia. Jest natomiast inna Włoszka – Sofia Goggia, która nie przestaje zachwycać. Goggia z 4. miejsca wskoczyła na 2. i ma stratę 55 punktów do Worley, a przewagę 10 punktów nad Shiffrin. Bassino spadła na 5. miejsce. Wyprzedza ją jeszcze Lara Gut, która w Sestriere była trzecia.

W klasyfikacji giganta mężczyzn mieliśmy dwóch liderów – Marcela Hirschera i Alexisa Pinturault z liczbą 160 punktów. Po wygranej W Val d’Isere Pinturault znów objął samodzielne przodownictwo, ale Marcel jest wciąż bardzo blisko ze stratą tylko 20 punktów. Już ponad 100 punktów straty (a dokładnie 102) do Alexisa ma trzeci zawodnik klasyfikacji – Mathieu Faivre. Czwarty jest Felix Neureuther, a piąty Henrik Kristoffersen.

W slalomie kobiet na pierwszym miejscu Mikaela Shiffrin z okrągłą liczbą 300 punktów po 3 zawodach. Chociaż Mikaela wygrywa seryjnie to nie może sobie pozwolić na odprężenie, bo Veronika Velez-Zuzulová i Wendy Holdener cały czas są w czołówce przez co nie tracą jeszcze bardzo wiele, choć dużo. Zuzulová jest druga i ma 90 punktów straty, a trzecia Holdener ze stratą 100 punktów. Te panie zamieniły się miejscami, bo przed slalomem w Sestriere druga była Holdener, a trzecia Zuzulová. Tak się też składa, że czołowa trójka klasyfikacji slalomu wygląda identycznie jak czołowa trójka ostatnich zawodów. Czwarte miejsce zajmuje Petra Vlhová, a piąte Nina Loseth.

Marcel Hirscher wciąż jest liderem slalomu mężczyzn. W Val d’Isere pokonał go tylko Henrik Kristoffersen, a Norweg nie startował przecież w Levi i miał już na starcie 100 punktów straty do Hirschera. Odrobił w ten weekend 20 punktów i teraz dystans dzielący tych zawodników to równe 80 punktów. Wczorajsza wygrana pozwoliła Kristoffersenowi wskoczyć na 3. pozycję. Drugi jest Michael Matt, który w Levi był na znakomitym drugim miejscu i dzięki sporemu awansowi w drugim przejeździe w Val d’Isere zdołał obronić dotychczasowe miejsce w klasyfikacji slalomu. Jedną lokatę stracił Manfred Moelgg, który jest teraz czwarty. Nieco więcej Felix Neureuther – spadł na 10. miejsce, a na piątym zajmowanym dotychczas przez Niemca jest Matthias Hargin.

W klasyfikacji generalnej kobiet pierwsza trójka jest taka jaka była. Shiffrin, Gut i Goggia trzymają się wciąż dobrze. Po gigancie Gut zbliżyła się do Shiffrin na minimalną odległość, ale po slalomie Amerykanka znów odskoczyła, aktualnie na 105 punktów. Gut będzie mieć dużą szansę na odrobienie tej straty i objęcie pozycji liderki, bo Shiffrin w przyszły weekend w Val d’Isere nie będzie startować, a zjazd i super-g, w których rywalizować będą zawodniczki to mocna strona Lary Gut. Nie tylko Lary Gut, bo Sofia Goggia też bardzo lubi ścigać się na długich nartach. Uzbierała ona do tej pory o 151 punktów mniej od Shiffrin. Nic przez ostatni weekend nie zarobiła Ilka Stuhec, ale wciąż jest czwarta. Na piąte miejsce przesunęła się z dziesiątego Tessa Worley. Zaledwie o punkt wyprzedza ona Wendy Holdener.

W PŚ panów tylko jedno zwycięstwo na koncie ma Marcel Hirscher, ale dość pewnie prowadzi w walce o dużą kryształową kulę. To co Alexis Pinturault odrobił w gigancie, stracił zupełnie w slalomie nie kończąc drugiego przejazdu. Hirscher w miniony weekend zyskał nad Pinturaultem 60 punktów i ma obecnie przewagę 156 punktów. Pinturault jednak zdołał wyprzedzić Kjetila Jansruda i wdrapać na drugą pozycję. Jansruda, który nie startował w Val d’Isere zepchnął o kolejną pozycję w dół jego rodak Henrik Kristoffersen. Felix Neureuther mimo niepowodzenia w slalomie jest piąty dzięki wysokiej pozycji w gigancie.

Pełne klasyfikacje jak zawsze znajdziecie na naszej stronie we właściwym miejscu w menu.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.