W biathlonowym świecie juniorów. Daria Gembicka: Śledzę każde starty naszych dziewczyn

Archiwum prywatne Darii Gembickiej

Archiwum prywatne Darii Gembickiej

W trzecim wywiadzie serii “W biathlonowym świecie juniorów” porozmawialiśmy z Darią Gembicką. Osiemnastoletnia triumfatorka zawodów IBU Junior Cup oceniła swoje starty w szwajcarskim Lenzerheide. Reprezentantka biało-czerwonych powiedziała o swoich treningach, oglądaniu w akcji najlepszych polskich biathlonistek, a także planach na dalszą część sezonu zimowego 2019/2020.

Mateusz Wasiewski: Zaczynając od MŚJ – jakie one dla Ciebie były? Jesteś z siebie zadowolona, wykonałaś założone zadania?
Daria Gembicka: Mistrzostwa świata juniorów zakończyły się dla mnie z wielkim niedosytem. Na każdym indywidualnym starcie zaważyło jedno strzelanie, które źle przepracowałam i straciłam szanse na medal. Oczywiście myślę, że mogę być zadowolona z moich wyników, ponieważ widać progres. Jestem pozytywnie nastawiona na kolejne starty.

Który start wspominasz najlepiej? Był taki bieg, w którym czułaś np. większą moc albo spokój podczas strzelania?
Najlepiej wspominam chyba bieg pościgowy. Miałam spokój na strzelnicy przez trzy pierwsze strzelania, po których udało mi się awansować na czwarte miejsce i do tego momentu biegło mi się dobrze. Kiedy jednak na ostatniej strzelnicy spudłowałam aż 3 razy, no to już była walka sama ze sobą. Po tym biegu był bardzo wielki niedosyt, bo przecież miałam medal na wyciągnięciu ręki. Nie wykorzystałam tego.

Co powiesz o swojej formie? Jej szczyt przyszedł na imprezę docelową? Po Twoich czasach biegu można stwierdzić, że dyspozycja była wysoka.
Myślę, że na te mistrzostwa byłam dobrze przygotowana fizycznie. Ze startu na start biegło mi się coraz lepiej. Mogę być z tego zadowolona.

Mówiąc o przygotowaniu formy – jak ocenisz pracę, którą wykonałaś w ostatnich miesiącach? Czujesz, że zrobiłaś kolejny krok naprzód?
Podczas przygotowań zrobiliśmy bardzo dużo. Na pewno widzę progres w biegu, jak i też w strzelaniu. Oczywiście jeszcze wiele pracy przede mną, ale myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Jestem zadowolona ze współpracy z moim trenerem kadrowym Łukaszem Słoniną.

Przygotowania wymagają na pewno dużej motywacji. Myślisz czasem np. o rezultatach Polek z kadry A – głównie Moniki Hojnisz-Staręgi i Kamili Żuk? One pokazują, że można walczyć o naprawdę wysokie miejsca.
Oczywiście śledzę każde starty naszych dziewczyn i trzymam mocno kciuki. Myślę, że na pewno dają nam sporo motywacji, bo pokazują, że każdy z nas może osiągnąć świetny i zadowalający rezultat.

Jakie są jeszcze Twoje plany na ten sezon? Gdzie będziemy mogli Cię zobaczyć w akcji?
Najbliższe zawody w których wystartuje to ogólnopolska olimpiada młodzieży w Wiśle na Kubalonce, potem zobaczymy, jak się dalej potoczy…

Masz taki cel, który wiąże się może z dalszą przyszłością?
Oczywiście, moim celem w przyszłości tak jak każdego biathlonisty to zdobycie medalu na Igrzyskach Olimpijskich, wszyscy w tym kierunku zmierzamy.

Dziękuję za rozmowę.