Ville Larinto kończy karierę

Po wielu problemach zdrowotnych Ville Larinto ogłosił, że kończy swoją przygodę ze skokami narciarskimi. Fin skończył niedawno 28 lat. – Pomyślałem, że dla mnie już wystarczy – komentował w rozmowie z YLE.

Ville Larinto od początku swojej kariery zapowiadał się na świetnego skoczka. Pierwsze punktu zawodów Pucharu Świata wywalczył niedługo po debiucie, bo zaledwie dwadzieścia dziewięć dni później. Rok potem (2008) stanął po raz pierwszy na podium zawodów tego samego cyklu. Jego kariera kwitła. Na początku sezonu 2010/2011 odniósł swoje pierwsze zwycięstwo przed własna publicznością w Kuopio. Tę zimę rozpoczął z wysoką formą. Kiedy wydawało się, że może pokusić się o dobry rezultat w Turnieju Czterech Skoczni, zaliczył groźny upadek w Ga-Pa. Można powiedzieć, że to był moment, w którym Larinto stał się pechowcem. – Może ten wypadek był swego rodzaju zimnym prysznicem. Do tego czasu wszystko szło świetnie. Dotarłem na szczyt, wygrałem zawody Pucharu Świata. Właśnie wtedy nadeszły trudne lata. A ja nigdy nie wróciłem już formy sprzed tej kontuzji – analizował Ville Larinto.

Larinto już w marcu sygnalizował, że jest bliski zakończenia kariery. – Chciałem pożegnać się będąc w szczytowej formie. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Jest mi smutno, kiedy podejmuję tę decyzję – komentował odwieszenie nart na kołek Fin. Jego marzeniem był udział w igrzyskach. Celował w Pjongczang, ale nie udało się. To było dla niego wielkie rozczarowanie. Zwłaszcza, że przed sezonem miał być w wysokiej formie. Znów jednak zdrowie odmówiło posłuszeństwa. – Nie mogę być dumny ze swoich dokonań. Może kiedyś to się zmieni. Wciąż jednak będą większe legendy ode mnie – mówił Ville. – Ta kariera dała mi jednak wielkie doświadczenie, które dla wielu jest nieosiągalne. Muszę docenić tę podróż, jaką przybyłem jako profesjonalny sportowiec – dodawał.

Źródło: YLE.fi

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.