Utytułowana Norweżka zaskoczyła: “Nie nadaję się na biegaczkę”

fot. M. Rudzińska

Heidi Weng to jedna z najlepszych biegaczek narciarskich ostatnich lat. Na swoim koncie ma dwie Kryształowe Kule i wiele medali mistrzostw świata. Norweżka słynie jednak z bardzo krytycznych samosądów. – Nie nadaję się do biegów narciarskich – zaskoczyła w ostatniej rozmowie.

fot. M. Rudzińska

Norwegowie nazywają ją jedną z największych nadziei medalowych na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. W ostatnich latach walczenie o takie laury nie sprawiało jej łatwości. Teraz jednak Weng sporo poświęciła, aby znów być najlepszą. Nie odbywa się to jednak bez problemów. Jak się okazuje, Norweżka źle znosi podróże.

– To moje największe wyzwanie. Jak zawsze, mimo że mam teraz 30 lat i nie jestem już młoda i obiecująca. Każdy wyjazd na dłuższą metę jest dla mnie problemem – przyznaje Heidi cytowana przez NRK. Aktualnie wraz z koleżankami z kadry od jakiegoś czasu przebywa we Włoszech na zgrupowaniu. Wcześniej były w Livigno, a od środy są w Val Senales.

Nie nadaje się

Okazuje się, że 30-latka na tyle źle znosi długie rozłąki z domem, że w ostatnich latach rezygnowała z obozów wysokogórskich. Wszystko po to, aby zachować dobre samopoczucie. – Teraz nie mam wyboru – przyznaje. Nawiązuje przy tym, że w rywalizacja w trakcie igrzysk w Pekinie odbędzie się na wysokości 1800 metrów nad poziomem morza.

Weng nie ukrywa, że bardzo łatwo wytrącić ją z równowagi. Uwielbia swoje rutyny, a podczas zagranicznych zgrupowań w każdej chwili może ją coś zaskoczyć. – Nie nadaję się więc do bycia biegaczką narciarską i przebywania na wyjazdach – przyznała szczerze.

Źródło: NRK

Mateusz Król
Obserwuj