Utalentowana czeska biegaczka zaskoczona swoimi wynikami. “Nie byłam na to gotowa”

FOTO: ČTK , Pavlíček Luboš

Kateřina Razýmová była jedną z tych zawodniczek, które pozytywnie zaskoczyły swoimi wynikami w trakcie zakończonego dwa tygodnie temu Pucharu Świata w biegach narciarskich. 28-letnia Czeszka w poprzednich latach miała problemy z regularnym punktowaniem, a minionej zimy czterokrotnie plasowała się w czołowej dziesiątce i zakończyła sezon na najwyższej w karierze dwudziestej ósmej pozycji w klasyfikacji generalnej. – Zupełnie nie byłam na to gotowa i wcale nie spodziewałam się tak dobrych wyników – mówi w rozmowie z Czeskim Związkiem Narciarskim cytowanej przez FIS.

Sezon 2019/2020 był bardzo udany dla Kateřina Razýmová znanej wcześniej pod panieńskim nazwiskiem Beroušková. Czeszka już podczas pierwszego weekendu Pucharu Świata rozgrywanego w Ruce otarła się o podium zajmując piąte miejsce w biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym i tracąc do trzeciej na mecie Natalii Niepriajewej niewiele ponad dwie sekundy. Dwa tygodnie później w Davos Razýmová ponownie błysnęła formą i uplasowała się na siódmej pozycji na dystansie 10 kilometrów techniką dowolną. 28-letnia biegaczka przyznała jednak, że nie spodziewała się aż tak dobrych wyników już na początku sezonu.  – Zupełnie nie byłam na to gotowa i wcale nie spodziewałam się tak dobrych wyników. Marzyłam o tym, aby znaleźć się w pierwszej 30 w niektórych zawodach Pucharu Świata rozgrywanych w Skandynawii. W Ruce, gdy zajęłam piąte miejsce w biegu na 10 kilometrów nie byłam mentalnie gotowa do walki o najwyższe pozycje i myślę, że straciłam podium właśnie przez to, że zabrakło mi ducha walki – tłumaczy Czeszka. – Z biegiem pościgowym nie mam już tak dobrych wspomnień. W nocy byłam tak zdenerwowana, że prawie nie spałam. Nie mogłam znaleźć swojego tempa, bo ciągle sobie powtarzałam, że nie mogę tego zepsuć – dodaje.

Mimo udanych biegów reprezentantka Czech bardzo szybko wycofała się z Tour de Ski i nie miała szans na poprawienie swojego najlepszego wyniku w tej imprezie, czyli 23. miejsca wywalczonego w sezonie 2018/2019. Jak się okazało rezygnacja była spowodowana poważnymi problemami zdrowotnymi. – Już od początku zawodów źle się czułam, a przed drugim etapem prawie płakałam na starcie. Zrobiło mi się niedobrze, a potem znów poczułam się lepiej. Nie miałam żadnych objawów, ale nie byłam pewna, czy powinnam wystartować. Ukończyłam bieg na 26. miejscu, co było znacznie poniżej moich oczekiwań. Nie byłam w stanie dotrzymać kroku nikomu, a następnego dnia miałam gorączkę i grypę żołądkową. Paradoksalnie to była dla mnie ulga, bo w końcu wiedziałam, że nie jestem zdrowy i rezygnacja była łatwiejszą decyzją, ponieważ nie miałam innego wyboru – opowiada Razýmová.

Biegaczka urodzona w Domažlicach w wywiadzie przyznała również, że bardzo jej zależało na występie przed własną publicznością. Czeszka zdradziła także, iż miała spore obawy związane z tym startem, bowiem wracała do Pucharu Świata po dwutygodniowej przerwie spowodowanej chorobą. – Puchar Świata w Novym Meście to jedno z moich najlepszych wspomnień, ale występ tam wcale nie był łatwy. Po Tour de Ski miałam długą przerwę, a powrót po chorobie zawsze stanowi wyzwanie. Bardzo mi się tam podobało. Wspaniale było startować przy wsparciu rodziny, przyjaciół i tylu fanów – tłumaczy 28-latka.

Razýmová została także zapytana o swoje plany na przyszłość. Czeszka nie mogła udzielić jednoznacznej odpowiedzi, bowiem z powodu pandemii koronawirusa wiele dziedzin życia musiało ulec zmianom. Przy okazji biegaczka zdradziła co sądzi o odwołaniu zawodów w USA i w Kanadzie. – W dzisiejszych czasach naprawdę trudno jest coś zaplanować. Nikt nie wie, co się za chwilę stanie. Próbuję nadrobić obowiązki, na które wcześniej nie miałam czasu. Teraz pracujemy nad domem – mówi reprezentantka Czech. – Gdyby za oceanem nie startowały wszystkie reprezentacje, poziom zawodów byłby gorszy. Myślę, że decyzja o odwołaniu wydarzeń była właściwe, ale powinna była zostać podjęta wcześniej – dodaje.

Źródło: FIS / Czech Ski Association

%d bloggers like this: