Trudny dzień dla Stocha. “Dzisiaj to wszystko się pogłębiło”

fot. M. Król

Pierwszy dzień rywalizacji na Wielkiej Krokwi nie był najlepszy dla Kamila Stocha. W skokach Polaka, na którego skierowane są oczy większości polskich kibiców, pojawiły się dziś problemy. Jak wypowiedział się o nich dziewiętnasty zawodnik kwalifikacji?

Już od miesięcy słyszymy o problemie Stocha z pozycją najazdową. Trzy triumfy Polaka pozwoliły jednak sądzić, że udało mu się wyeliminować pojawiające się błędy. Dziś wróciły one jednak do niego na Wielkiej Krokwi. – To nie był łatwy dzień. Było trochę problemów, z którymi zresztą zmagam się od kilku lat. Dzisiaj to wszystko się pogłębiło i trudno mi było znaleźć dobry system – mówił Stoch, wskazując jako powód słabszych prób właśnie pozycję najazdową. Mimo to skoczkowi nie brakuje entuzjazmu przed dwoma zakopiańskimi konkursami. – Cieszę się, że tu jestem – na skoczni, na której uwielbiam skakać. Staram się, żeby te skoki były jak najlepsze – podsumowywał dziewiętnasty zawodnik kwalifikacji.

Dotychczasowe konkursy na Wielkiej Krokwi kojarzyły się między innymi z trybunami po brzegi wypełnionymi kibicami. W tym roku pandemia pokrzyżowała plany zwolenników oglądania zawodów na żywo. Jak mówi Stoch, również dla niego jest to całkowicie inna sytuacja, do której jednak z biegiem sezonu zdążył się już trochę przyzwyczaić. – Myślałem, że będzie gorzej – komentował. – Ale i muzyka, i speaker robią robotę i czuć nawet odrobinę tę atmosferę – mówił.

Po piątkowych kwalifikacjach Kamil Stoch w superlatywach skomentował flagi, które pojawiły się na trybunach Wielkiej Krokwi. Są one wynikiem akcji, o której pisaliśmy tutaj. – Cieszę się, że kibice też w taki sposób pokazują, że są z nami i nas wspierają – mówił skoczek, dziękując uczestnikom akcji za przesyłaną do Zakopanego energię.

Ostatnie dni były dla skoczków czasem do odpoczynku w środku sezonu. – Mieliśmy teraz trochę czasu dla siebie. Można było podładować akumulatory – mówił Stoch, któremu po kilkudniowej przerwie towarzyszy dobre samopoczucie. – Wiem, że będzie jeszcze wiele trudnych momentów w sezonie, dlatego trzeba cały czas być skoncentrowanym i twardo stąpać po ziemi – komentował.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl,

Mateusz Król