TdS: Wypowiedzi zawodniczek po biegu pościgowym w Oberstdorfie

fot: dagbladet.no

fot: dagbladet.no
fot: dagbladet.no

Stina Nilsson odniosła trzecie zwycięstwo w tegorocznej edycji Tour de Ski. Szwedka okazała się zdecydowanie mocniejsza od swoich rywalek na finiszu i obroniła pozycję liderki klasyfikacji generalnej całego cyklu. Druga była Heidi Weng, a trzecia Ingvild Flugstad Oestberg.

Stina Nilsson przystępowała do rywalizacji na 10 kilometrów stylem dowolnym z niewielką przewagą. Szwedka miała zaledwie 4 sekundy zapasu nad Heidi Weng i 12 sekund nad Ingvild Flustad Oestberg. 23-latka została dość szybko dogoniona przez swoje rywalki i kolejne kilometry pokonywała wspólnie z Norweżkami, którym prawie w ogóle nie dawała zmian na prowadzeniu. – Moją taktyką na ten bieg nie było przebywanie na prowadzeniu. Chciałam być na dobrej pozycji do ataku przed ostatnim zjazdem. Miałam dziś doskonale przygotowane narty i to naprawdę niesamowite, że po raz kolejny udało mi się wygrać w Oberstdorfie. Ingvild chciała, żebym ją zmieniła, ale zostałam z tyłu, aby mieć więcej siły na finisz – tłumaczyła liderka cyklu.

Drugie miejsce zajęła Heidi Weng. Norweżka chciała na tym etapie nadrobić nieco czasu nad swoimi najgroźniejszymi rywalkami, ale nie była w stanie oderwać się od Nilsson i Oestberg. – To był bardzo trudny bieg, bo spadło trochę świeżego śniegu. Wiedziałam, że Stina będzie mocna na ostatnich metrach i tam zaatakuje. Ingvild zrobiła dziś niesamowitą robotę, prowadziła niemal przez cały dystans. Jestem trochę zła na siebie, że nie byłam w stanie jej pomóc – mówiła Weng.

Najwięcej pracy na trasie dzisiejszego etapu wykonała Ingvild Flugstad Oestberg. Norweżka szybko dogoniła prowadzącą dwójkę i niemal przez cały czas przebywała na prowadzeniu. – Mam za sobą świetny bieg. Dość szybko dogoniłam Heidi i chciałam jej pomóc, bo czułam się dziś bardzo mocna. Nie miałam dziś zbyt wielkiej pomocy od Heidi i Stiny, ale to nie było nic złego, bo każda z nas ma swoją taktykę. Nilsson jest szalenie mocna na finiszu i ona o tym wie, dlatego wcale się nie dziwię, że czekała na końcówkę biegu – opowiada Oestberg.

Źródło: fis-ski.com, Expressen

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.