TdS w Val Mustair. Tiril Udnes Weng z pierwszą wygraną w karierze, Polki daleko

fot. M. Rudzińska

Tiril Udnes Weng zwyciężczynią noworocznego, 2. etapu Tour de Ski. W biegu na 10 km techniką klasyczną na finiszu Norweżka okazała się być lepsza od Kerttu Niskanen oraz Fridy Karlsson. Izabela Marcisz zawody ukończyła na 43. miejscu, a Monika Skinder na 63. 

fot. M. Rudzińska

Po zawirowaniach organizacyjnych bieg na 10 km kobiet odbył się tak jak pierwotnie zakładano, w formule na dochodzenie. Jako pierwsza do rywalizacji przystąpiła zwyciężczyni wczorajszego sprintu, Nadine Faehndrich. Izabela Marcisz wyruszyła na trasę minutę po liderce, a Monika Skinder 10 sekund później.

Szwedzki napęd

Pod doścignięciu Szwajcarki przez grupę pościgową, wyselekcjonowała się grupa zawodniczek, które nadawały tempo rywalizacji. Stawce przewodziła Frida Karlsson, a tuż za jej plecami znajdowały się Anne Kjersti Kaalva, Tiril Udnes Weng, Nadine Faehndrich oraz Lotta Udnes Weng. Liderka Touru na trzeciej pętli zaczęła jednak nieco tracić, głównie za sprawą zabójczego tempa, jakie narzuciła Karlsson. Dołączyć do czołówki próbowała natomiast Kerttu Niskanen, która po 6 kilometrach zniwelowała 40-sekundową stratę.

Norweski spryt

Finka zdołała dobiec do liderującej grupy, co więcej wyjść na prowadzenie. Wspólnie z Karlsson próbowały forsować tempo. Na jednym z podbiegów udało się nawet zgubić Norweżki, ale po zjeździe znów biegły wszystkie razem. Tak było do końca i na ostatniej prostej to Tiril Udnes Weng zachowała najwięcej sił, wyprowadziła decydujący atak i finiszowała najlepiej. Jako druga linię mety przekroczyła Kerttu Niskanen, która pobiegła w imponującym stylu, stopniowo zbliżając się do czołówki przez cały bieg. Trzecia była Frida Karlsson, która zapłaciła za prowadzenie przez prawie cały dystans.

O rozczarowaniu możemy mówić w przypadku Polek. Izabela Marcisz po bardzo dobrym występie we wczorajszym sprincie, nie utrzymała 20. miejsca, z którego wyruszyła na trasę. Podobnie jak Monika Skinder, która finiszowała jako jedna z ostatnich zawodniczek z ponad pięciominutową stratą.

Wyniki wkrótce…