TCS w Bischofshofen: Przed nami wielki finał. Stoch dorówna Małyszowi? (lista startowa)

Kamil Stoch

To już dzisiaj, to już za chwilę. Ostatni konkurs 65. Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen rozpocznie się za kilka godzin. Wszyscy Polacy zgromadzą się zapewne przed odbiornikami, aby przeżywać tę chwilę, bo w końcu po raz kolejny Polak ma szansę na zwycięstwo.

W dzisiejszych zmaganiach na pewno nie będzie łatwo, gdyż cała czołówka dosyć dobrze skakała na treningach czy kwalifikacjach. Mimo to uwagę wszystkich zwróci pojedynek dwóch zawodników – Daniela-Andre Tande i Kamila Stocha. Dzieli ich 1,7 punktu, jedynie metr. Ten metr może dać radość Polakom lub Norwegom. Miejmy jednakże nadzieję, iż Kamil Stoch wykorzysta małą, acz znaczącą przewagę, jaką posiada dzięki doświadczeniu. Stoch wygrywał już w ważnych konkursach, więc wie jak radzić sobie z presją, Tande jeszcze tej umiejętności nie nabył. Zagrania psychiczne w takich momentach są bardzo ważne i oby tym razem również się sprawdziły. Nie możemy również zapomnieć o Piotrze Żyle, którzy stoczy pojedynek ze Stefanem Kraftem, triumfatorem TCS z 2015 roku. Kraft osłabiony jednak przez grypę, ma małe szansę na utrzymanie trzeciego miejsca. Ma raptem 7 punktów przewagi nad Piotrkiem, który obecnie jest w świetnej formie i na pewno odda solidne dwa skoki w Bischofshofen. Pozostało nam życzyć naszym reprezentantom powodzenia!

Skoczkowie będą oddawali swoje skoki na Paul-Ausserleitner Schanze, której punkt konstrukcyjny leży na 125 metrze. Rozmiar obiektu to 140 metrów, a od wczoraj rekord wynosi 144,5 metra i należy do Andreasa Wellingera. W zeszłym roku triumfował tutaj Peter Prevc, który zdobył później złotego orła, przed Severinem Freundem i Michaelem Hayboeckiem. Oby po raz pierwszy od 16 lat na podium tego konkursu był polski akcent.

Pierwszy na belce startowej zasiądzie Jan Ziobro, który w parze zmierzy się ze Stefanem Hulą, osiem par później wystartuje Dawid Kubacki. Będziemy musieli przeczekać cztery pojedynki, aby ujrzeć kolejnego Polaka, którym będzie Maciej Kot. Zaraz po nim pojawi się Piotr Żyła, a występy Polaków w pierwszej serii zakończy, oby jak najlepiej, Kamil Stoch, który skacze w parze przedostatniej.

Pełna lista startowa

źródło: informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.