TCS w Bischofshofen. Kamil Stoch wygrywa w Bischofshofen i w Turnieju Czterech Skoczni! Dawid Kubacki na finiszu trzeci!

fot. Wiktoria Wnętkowska

Nie ma mocnych na Kamila Stocha! Polak wygrał w Bischofshofen i odniósł trzecie w karierze zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni! Drugie miejsce zajął Norweg Marius Lindvik, trzecie – Niemiec Karl Geiger. Dawid Kubacki mimo słabszego występu zajął  trzecie miejsce w klasyfikacji Turnieju. .

fot. Wiktoria Wnętkowska

Stoch był dziś klasą samą dla siebie. Wygrał obydwie serie skacząc na odległość 139 i 140 m i ze świetną notą 300,7 pkt. nie dał szans rywalom. Marius Lindvik miał dziś również świetny dzień (137 i 140,5 m / 280,4 pkt) i pokazał, że tylko problemy natury stomatologicznej uniemożliwiły mu walkę o wysokie miejsce w klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni. Geiger (138 i 133,5 m / 277,3 pkt) co prawda zamienił się miejscami z Lindvikiem między pierwszą, a drugą serią, ale skutecznie wygrał rywalizację o drugie miejsce w Turnieju.

Nadwątlonego honoru gospodarzy bronił dziś skutecznie Stefan Kraft (132 i 137 m / 275,9 pkt), który po pierwszej serii był raptem jedenasty. Jeszcze większy awans (bo aż o dziesięć miejsc) zanotował norweski wąsacz Robert Johansson (131 i 139 m / 274,8 pkt), minimalnie wygrywając z drugim Austriakiem Michaelem Hayboeckiem (133,5 i 137,5 m / 274,6 pkt).

Kolejne miejsca zajęli nasi reprezentanci – Piotr Żyła (134 i 136,5 m / 273,9 pkt), który skutecznie zaatakował z miejsca dziesiątego i mimo wszystko mogący czuć niedosyt Andrzej Stękała (135 i 133 m / 272,2 pkt), który po pierwszej serii by tuż za podium. W pierwszej “10” znaleźli się też Yukiya Sato z Japonii (270,5 pkt) i kolejny Austriak Daniel Huber (268,9 pkt).

Obok zwycięzców dzisiejszy dzień miał też swoich przegranych. Największym jest Markus Eisenbichler, który fatalnym skokiem przegrał swoją parę KO i stracił szansę na wysokie miejsce w Turnieju. O Anze Lanisku i jego beznadziejnym skoku w kwalifikacjach już było. Nieco słabiej spisali się dziś Halvor Egner Granerud (dwunasta pozycja) i Dawid Kubacki (piętnasty). Ustąpili dość łatwo pola w walce o drugie miejsce w Turnieju Geigerowi. Niemniej więcej powodu do zadowolenia miał na koniec zwycięzca sprzed roku Kubacki, który minimalnie wygrał walkę o podium z Norwegiem. Ostatecznie Stoch zdobył 1110,6 pkt, Geiger – 1062,5 pkt, Kubacki – 1057,8 pkt, a Granerud 1057,4 pkt.

Kolejne miejsca w klasyfikacji zajęli Żyła (1037,2 pkt) i Stękała (1032,5 pkt), z tym że ten ostatni ex aequo z Japończykiem Ryoyu Kobayashi. Sukces polskich zawodników jest o tyle znamienny, że jak pamiętamy dopiero na kilka godzin przed konkursem w Oberstdorfie zostali do niego dopuszczeni. Polacy potwierdzili swoją dominację w legendarnym cyklu. W pięciu kolejnych Turniejach nasi reprezentanci nie wygrali tylko raz.

Pozostała trójka tradycyjnie wypadła słabiej od liderującej dwójki. Nieźle Aleksander Zniszczoł (126 i 123 m / 231,9 pkt), słabiej Klemens Murańka (122 m / 111,2 pkt) i Maciej Kot (113 m / 91,4 pkt). W Turnieju najwyżej z tej trójki uplasował się Zniszczoł (31. miejsce / 684,5 pkt) o miejsce przed Murańką (681,1 pkt). Maciej Kot nie może zaliczyć cyklu do udanych (42. pozycja / 426,6 pkt).

wyniki zawodów i Turnieju

źródło: własne