Tande marką jak Real Madryt? Norweg ma ogromną szansę

Fot.: Anna Felska

Fot.: Anna Felska

Daniel Andre Tande, będący jedną z najjaśniejszych postaci norweskich skoków narciarskich ostatnich lat, otrzymał lukratywną propozycję od międzynarodowego giganta marketingu sportowego, jakim jest WWP. Jego innymi klientami są między innymi: Real Madryt, Bayern Monachium czy Tottenham Hotspur.

Od kilku lat Daniel Andre Tande uważany jest za jednego z najlepszych aktywnych skoczków narciarskich na świecie. Norweg ma na swoim koncie między innymi tytuł drużynowego mistrza olimpijskiego, drużynowego wicemistrza świata czy trzy medale mistrzostw świata w lotach narciarskich. Ponadto, dwukrotnie kończył on zmagania pucharowe na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. Wyniki te nie przeszły bez echa. Współpracę z zawodnikiem urodzonym w Narwiku chciałaby bowiem nawiązać firma WWP, której celem jest wypromowanie norweskiego skoczka do pozycji, jaką posiadają inne tuzy sportów zimowych, jak choćby Martin Schmitt czy Aksel Lund Svindal.

– Tande jest sportowcem, który ma swoją ciekawą historię do opowiedzenia. To gwiazda z ogromnym dla nas potencjałem – opowiadał w rozmowie z dziennikiem „Verdens Gang” przedstawiciel WWP, Charly Dorner. Informacje na temat zainteresowania swoją osobą potwierdził gazecie sam Tande, który przyznał, że zaproponowano mu poważny kontrakt, o jakim nawet nie marzył. Jednym z pierwszych etapów ewentualnej współpracy ma być znalezienie silnego prywatnego sponsora dla skoczka, a także profilacja w mediach społecznościowych.

Na ten moment nie wiadomo jednak, czy w ogóle dojdzie do finalizacji umowy. Główną przeszkodą, która może uniemożliwić współpracę Tandego z WWP, jest kontrakt zawodnika z norweską federacją narciarską (NSF). Zapisy zawarte w tymże dokumencie zabraniają zawierać skoczkom i innym członkom reprezentacji prywatnych umów, z których całość zysków trafia wyłącznie do stron transakcji.

Zasady te nie są jednak „sztywne”. W przeszłości łamali je między innymi wspomniany już Svindal czy Petter Northug. Zawodnikom wielokrotnie grożono wycofaniem z kadry i zakazaniem występów na igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach świata. Ostatecznie jednak – ze względu na ich ogromne znacznie dla reprezentacji – działacze „przymykali oko” na lukratywne kontrakty zawierane z WWP.

Być może zatem i Tande doczeka się swego „kontraktu marzeń”. Warunek w zasadzie jest jeden. Umowa ta winna przynieść korzyści całemu zespołowi. – Nasze wytyczne nie są wykute w skale, lecz umowa z Tande musi być opłacalna dla pozostałych skoczków – powiedział w rozmowie z norweskim dziennikiem kierownik reprezentacji Norwegii w skokach narciarskich, Clas Brede Brathen.

Źródło: PAP

%d bloggers like this: