Talent polskich skoków błysnął podczas LGP. “Teraz jestem lepszy”

fot. M. Król

Dobry występ na marcowych Mistrzostwach Świata Juniorów sprawił, że Tomasz Pilch zyskał w oczach trenerów i został włączony do Kadry Narodowej polskich skoczków. Siostrzeniec Adama Małysza cieszy się z przepracowanego okresu przygotowawczego.

fot. M. Król

Paweł Stańczyk: Z początkiem letniego sezonu zostałeś dokooptowany do Kadry Narodowej. Co dał Ci regularny kontakt z najlepszymi skoczkami świata?

Tomasz Pilch: Po dołączeniu do kadry miałem możliwość nauczenia się cierpliwości, jak i oczywiście zobaczenia jak do wszystkiego podchodzą najlepsi skoczkowie świata.

Paweł Stańczyk: Z powodu pandemii rozegrano tylko dwa konkursy Letniego Grand Prix. Czy z perspektywy czasu uważasz, że rywalizacja na igielicie wciąż jest potrzebna?

Tomasz Pilch: To dziwne, że tylko raz spotkaliśmy się ze światową czołówką. Letnie zawody są jednak potrzebne, żeby oderwać się od tej monotonii treningowej. Warto sprawdzić się na jakim etapie jesteśmy.

Paweł Stańczyk: Czy koronawirus zakłócił wasze przygotowania do zimowego sezonu? 

Tomasz Pilch: Właściwie nie mieliśmy problemów z wyjazdami na zgrupowania, jednak musieliśmy przestrzegać wszystkich zasad.

Paweł Stańczyk: Tomku zaskoczyłeś kibiców dobrym występem w zawodach Letniego Grand Prix, które odbyły się w Wiśle. Dwa miejsca w czołowej dziesiątce cieszyły, lecz już miesiąc później zanotowałeś gorszy występ w zmaganiach drugoligowców. Czy dziś Twoja forma przypomina dyspozycję prezentowaną w rywalizacji z najlepszymi skoczkami świata?

Tomasz Pilch: Myślę, że moja dyspozycja jest nawet lepsza niż podczas LGP. Jestem bardzo zadowolony z lata i cieszę się, że udało mi się tak dobrze go przepracować, co przyniosło efekty.

Paweł Stańczyk: Po dobrym starcie w Oberwiesenthal wspominałeś, że dobrych rad udzielił Ci pierwszy trener Adama Małysza – Jan Szturc. Czy pracując z trenerem Doleżalem wciąż miałeś możliwość czerpania wiedzy od dalszego wujka? 

Tomasz Pilch: Nie miałem takiej potrzeby, gdyż od samego początku dobrze mi się trenowało. Bardzo dobrze rozumiem się z czeskim szkoleniowcem i mamy do siebie zaufanie.

Paweł Stańczyk: Z jakimi celami rozpoczynasz nowy sezon? 

Tomasz Pilch: Moje cele na ten sezon to robić swoje i cieszyć się skokami. Myślę ze fajnie byłoby regularnie punktować w Pucharze Świata.

%d bloggers like this: