Szczepan Kupczak opowiada o pierwszych treningach z Czechami

fot. M. Rudzińska

Szczepan Kupczak potrafił się już plasować w drugiej dziesiątce Pucharu Świata (fot. M. Rudzińska)

Przerwa międzysezonowa jest dla polskich kibiców kombinacji norweskiej prawdziwym trzęsieniem ziemi. Swoją przygodę ze sportem zakończyli między innymi olimpijczycy z Pjongczangu – Wojciech Marusarz i Adam Cieślar. Wobec tego jednoosobową kadrę A będzie tworzył Szczepan Kupczak. Dwukrotny medalista Uniwersjady trenuje wspólnie z kadrą Republiki Czeskiej.

W wywiadzie, który widnieje na oficjalnej stronie Polskiego Związku Narciarskiego, Kupczak opowiedział między innymi o planach wyjazdów na obozy zagraniczne. Zawodnik ma już za sobą jedno takie zgrupowanie, wspólne z Czechami.

 – Skupiliśmy się głównie na części skokowej oraz ustaleniu ogólnego planu przygotowań. Trudno jest mi się na razie wypowiedzieć na temat systemu szkoleniowego w Czechach. Pod względem treningu jest na pewno inaczej, ale dla mnie nie jest to tak radykalna zmiana – powiedział Kupczak korespondentce Polskiego Związku Narciarskiego. Powyższe zgrupowanie odbyło się w Libercu, a kolejny obóz w Eisenerz ma rozpocząć się za 10 dni.

37. zawodnika poprzedniego cyklu PŚ w kombinacji norweskiej wspiera również polski zespół. Opiekuje się nim między innymi dawny fizjoterapeuta kadry Polski, Daniel Hankus. W czeskim sztabie jest również Robert Mateja (funkcja asystenta).

 – Jeśli chodzi o dotychczasowe przygotowania, to wszystko jak na razie udaje mi się zrealizować. Bardzo pomaga mi w tym Daniel Hankus, który zajmuje się organizacją w zasadzie wszystkiego. Tak więc w tym momencie tworzymy niezły duet – komplementuje swojego towarzysza najlepszy polski kombinator norweski.

Zimowa postawa Szczepana Kupczaka może być bardzo ważna z punktu widzenia przyszłości dyscypliny. W wywiadzie udzielonym naszemu portalowi dwa miesiące temu Tomasz Pochwała, były trener polskich kombinatorów norweskich, twierdził, że sport ten jest traktowany przez Polski Związek Narciarski po macoszemu.

źródło: Anna Karczewska/PZN

%d bloggers like this: