Syn legendarnego biegacza skazany przez sąd w Austrii. Chodzi o doping

Kilka dni temu dobiegła końca sprawa kolejnego z biegaczy zamieszanych w operację “Aderlass”, czyli w wolnym tłumaczeniu “upuszczanie krwi”. Mowa o synu legendarnego Andrusa Veerpalu – Andreasie. Estończyk – jak informują tamtejsze media – został skazany przez austriacki sąd na pięć miesięcy więzienia oraz wysoką grzywnę wynoszącą niemal pół miliona euro.

Operacja “Aderlass” była bez wątpienia jedną z największych afer dopingowych ostatnich lat. Wszystko za sprawą kilku biegaczy, którzy w trakcie mistrzostw świata w Seefeld zostali przyłapani przez tamtejszą policję na przetaczaniu krwi. Do historii przeszło już zdjęcie jednego z Austriaków, który podczas akcji służb mundurowych spokojnie siedział na kanapie w trakcie nielegalnego zabiegu. W kolejnych miesiącach zawodników zamieszanych w aferę dopingową ukarano zawieszeniem lub innymi sankcjami.

Zapadły wyroki

Niedawno finał znalazła także sprawa 27-letniego Andreasa Veerpalu, dla którego sąd w Austrii nie miał litości. Estończyk, który już wcześniej otrzymał karę czteroletniej dyskwalifikacji od Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, przez austriacki sąd został skazany na pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Ponadto syn legendarnego Andrusa Veerpalu będzie musiał zapłacić niemal pół miliona euro grzywny.

Estończyk, który nie pojawił się podczas rozprawy, został oskarżony przez prokuraturę w Innsbrucku o naruszenie przepisów antydopingowych, a także o udział w kręgu przestępczym, w skład którego wchodził m.in. znany niemiecki lekarz, Mark Schmidt, który był uważany za lidera siatki dopingowej i obecnie przebywa w więzieniu.

Źródło: postimees.ee