Stoch o zwycięstwo, Żyła o podium – Pary KO konkursu w Bischofshofen

_dsc0415-1024x682Ostatnie kwalifikacje 65. Turnieju Czterech Skoczni już za nami. Tradycyjnie wyłoniły one 25 par, które będą rywalizowały w jutrzejszym finałowym konkursie w Bischofshofen.

Ostatni konkurs 65. edycji prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni wyłoni końcowego triumfatora. W grze właściwie pozostało tylko dwóch zawodników. Triumfujący w Ga-Pa i Innsbrucku Daniel Andre Tande oraz dwukrotnie drugi Kamil Stoch. Strata Polaka wynosi niecały metr, co będzie owocowało wielkimi emocjami do samego końca. Obaj zawodnicy mają coś wspólnego ze słowem “kontuzja”. Tande od jakiegoś czasu zmaga się z nadwyrężonym kolanem a w jego kostce pojawiła się dziwna narośl. Stoch natomiast po feralnym upadku w Innsbrucku jest poobijany. W dzisiejszym skoku treningowym wypadł jednak o niebo lepiej od Norwega, więc możemy spokojnie oczekiwać na jutrzejszą walkę. Trzeba jednak pamiętać, że ważną rolę w konkursie może odegrać pogoda, która w kwalifikacjach płatała figle. Jutro wiatr ma wiać z tego samego kierunku i w zbliżonych prędkościach. Na szczęście synoptycy nie zapowiadają w Bischofshofen opadów śniegu.

Kamil Stoch to nie jedyny skoczek z Polski, na którego jutro będziemy zwracali szczególną uwagę. Walkę o trzecie miejsce na podium ze Stefanem Kraftem stoczy Piotr Żyła. Wiślanin traci do reprezentanta gospodarzy równe siedem punktów. Dzisiejsze skoki treningowe Krafta, chorego zresztą na grypę żołądkową, nie wyglądały najlepiej. Piotrek w kwalifikacjach uzyskał odległość o 5 metrów lepszą. To zniwelowałoby już przewagę Austriaka w konkursie. Na korzyść Piotrka przemawia też fakt, że Stefan będzie skakał już w 6 parze, a nasz reprezentant czwartej od końca. W przedostatniej dwójce zaprezentuje się Kamil Stoch, trzy pary wcześniej zobaczymy Macieja Kota. Zobaczymy także pojedynek polsko-polski, bowiem Stefan Hula podejmie Jana Ziobrę. Dawid Kubacki w siedemnastej parze zmierzy się z Czechem Janem Maturą. Daniel Andre Tande będzie skakał dużo szybciej od Stocha. Będziemy zatem wiedzieli ile trzeba skoczyć, aby już po pierwszej serii przewaga była po stronie dwukrotnego mistrza olimpijskiego.

Pary konkursu

Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.