Stoch, Kubacki, Żyła, Kot i Hula po zawodach w Sapporo

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

Puchar Świata w Sapporo dobiegł końca. Już jutro nasi reprezentanci wyruszą w podrż do kraju aby móc się przygotowywać do kolejnych startów w sezonie. Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Maciej Kot i Stefan Hula ocenili trzydniowe zmagania na Okurayamie. 

Kamil Stoch weekend w Japonii pod względem wyników może zaliczyć do udanych. W sobotnim konkursie ustanowił nowy rekord skoczni, który aktualnie wynosi 148,5 metra. Reporterowi TVP Sport opowiedział o swoich odczuciach podczas rekordowego lotu – Z mojej perspektywy ten skok był super zwłaszcza na progu. Wiadomo, że warunki były bardzo korzystne, miałem bardzo mocny wiatr pod narty i aż czułem, że mnie rozrywa po prostu na sam koniec. Nogi mi się trochę teraz trzęsą ale to bardziej z tego powodu, że włożyłem w ten skok tyle energii ile miałem. – komentował zadowolony Mistrz Olimpijski z Pjongczang.

Niestety, Kamil Stoch po zakończonym Pucharze Świata w Zakopanem, zmaga się z dość silnym przeziębieniem, przez które skoczek nie czuje się za dobrze. Jednak jak zaznaczył, uważa, że same skoki były na dobrym technicznym poziomie – Dzisiaj nie było łatwo bo czuje się osłabiony dosyć mocno po tych całych perypetiach zdrowotnych. Uważam, że technicznie  skoki były na bardzo dobrym poziomie. Tylko siły brakowało. – zakończył.

Po zawodach w Zakopanem apetyty wszystkich bardzo się naostrzyły na skoki Dawida Kubackiego. Sam zawodnik przyznał, że nie może wyeliminować pewnych błędów, które nadal się powtarzają i czeka go nadal dużo pracy przy tym – Widać, że te błędy jeszcze są i cały czas muszę nad nimi pracować. Błędy się zdarzają i moim zadaniem jest teraz czas nad nimi pracować. – opowiadał Kubacki.

Piotr Żyła i Maciej Kot ogólnie byli zadowoleni z weekendu w Sapporo. Ten pierwszy był bardzo blisko podium w niedzielnym konkursie – Skoki były dobre i to mnie najbardziej cieszy. – mówił z uśmiechem Piotr Żyła. Natomiast, Maciej Kot opowiedział troszkę więcej o drodze jaką musi przejść aby jego skoki były perfekcyjne – Myślę, że pod względem wyników będzie to najlepszy weekend tej zimy ale wiadomo, że nie pod tym względem będę oceniał ten weekend. Dzisiaj wykonałem dobrą pracę. Generalnie po jakiś takich dwóch krokach wykonanych do przodu w Zakopanem i tutaj w piątek trzeba było dzisiaj zrobić krok w tył żeby wrócić troszkę do podstaw i zadbać o pewne rzeczy, które wczoraj się zagubiły.  – zakończył optymistycznie Kot.

O ocenę swoich skoków w Japonii został również poproszony Stefan Hula – Skok kwalifikacyjny w porządku, pierwszy w porządku ale na ostatnią serię czegoś zabrakło. Nie chciało w drugiej odlecieć. Jakieś pozytywy są ale błędy też się przydarzyły. – komentuje.

Rosnąca forma Stefana Huli przybliża go cały czas do zajęcia miejsca w składzie na Mistrzostwa Świata w Seefeld. Sam skoczek również wiąże z tym faktem pewne oczekiwania – W głębi serca bycie w drużynie w Seefeld jest moim celem. Staram się cały czas dawać z siebie wszystko i to co jest najlepsze. Wykonywać swoją robotę jak należy i zobaczymy. Jeszcze trochę czasu jest. – odpowiedział z uśmiechem skoczek ze Szczyrku.

Zawody w Sapporo zawsze wiążą się długą podróżą z Europy do Azji. Niektórzy zawodnicy wręcz unikają tej wyprawy z obawy, że mogą się przez to za bardzo rozregulować. Stefan Hula przyznał za to, że bardzo lubi Japonię ze względu na unikatowy klimat – Bardzo lubię tutaj przylatywać ze wglądu na tą inna kulturę i generalnie na tą inność. Jest fajny klimat, ludzie są bardzo mili. – zakończył Hula.

Źródło: sport.tvp.pl

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.