Stefan Kraft wbija szpilkę FIS. “Chciałbym, by stare czasy wróciły”

fot. M. Rudzińska

Skoki narciarskie, jak każdy sport, w przeciągu ostatnich lat przeszły rewolucję. Z biegu zmian nie jest zadowolony Stefan Kraft, który w rozmowie z Natalią Żaczek z Przeglądu Sportowego przedstawił swoje stanowisko. – Skoki stają się coraz bardziej skomplikowane, także i dla mnie. Jeszcze 10 lat temu było dużo łatwiej. Brałeś narty, siadałeś na belce, lądowałeś daleko za czerwoną linią i wygrywałeś – przyznał austriacki mistrz.

fot. M. Rudzińska

Ewolucja niekoniecznie na lepsze

Od początku swojego istnienia skoki narciarskie zmieniły się nie do poznania. Jeszcze parę lat temu nikt nie wpadłby na pomysł wprowadzania przeliczników za wiatr czy systemu kompensacji punktów za wysokość belki startowej. Wprowadzone systemy pomiarów są niekompletne, a ich ofiarami padają sami skoczkowie. Ponadto, współczesne skoki narciarskie w opinii wielu zaczynają przypominać Formułę 1, gdyż podobnie jak w królowej motorsportu coraz ważniejszą rolę odgrywają kwestie sprzętowe. Czołowe reprezentacje wręcz balansują na granicy przepisów, by stworzyć idealny model nart czy kombinezonu. Tego typu sytuacje bardzo często kończą się nieprzyjemnymi dla zawodników i zawodniczek dyskwalifikacjami.

Czas na zmiany?

Na zły kierunek narciarskiej ewolucji narzekają zarówno zawodnicy, jak i dziennikarze oraz zwykli kibice. Głos w sprawie zabrał również Austriak Stefan Kraft.

–  Skoki stają się coraz bardziej skomplikowane, także i dla mnie. Jeszcze 10 lat temu było dużo łatwiej. Brałeś narty, siadałeś na belce, lądowałeś daleko za czerwoną linią i wygrywałeś. Teraz mamy pomiary na górze skoczni, później jeszcze na dole, a gdy zawodnik, który jest jednym z najlepszych na świecie, przekroczy rozmiar obiektu, musisz liczyć się z tym, że jeśli jesteś następny, pojedziesz z niższej belki. Chciałbym, by stare czasy wróciły – przyznał dwukrotny indywidualny mistrz świata z 2017 roku w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Pierwszy krok zrobiony

Skokowi działacze zapowiadają zmiany, które mają w pozytywny sposób przysłużyć się dyscyplinie. Wiele z nich wprowadzono już w mijającym sezonie letnim, jak choćby zwiększenie o 21% wartości punktów za niekorzystny tylni wiatr. Zmodyfikowano również sposób pomiaru kombinezonów zawodników i zawodniczek, który odbywa się teraz w pozycji siedzącej. Dyrektor Pucharu Świata – Włoch Sandro Pertile zapowiedział również, że w przyszłości kombinezony mogą być przechowywane w specjalnie do tego wyznaczonym, zamkniętym pomieszczeniu. Niewykluczone, że wprowadzone zostaną także komputerowe skany ciała.

źródło: Przegląd Sportowy, sport.tvp.pl