Stefan Hula: Pasek utrudnił zadanie wielu ekipom

fot. M. Król

fot. M. Król
fot. M. Król

Powoli opadają emocje związane z minionym weekendem z Pucharem Świata w Klingenthal. Nasi skoczkowie odnieśli historyczne zwycięstwo w konkursie drużynowym a w niedzielę aż pięciu z nich punktowało. W drugiej serii skakał m.in. Stefan Hula, który nie uważa braku powołania do zwycięskiej ekipy, jako porażki.

Stefan Hula w minionym sezonie był jednym z nielicznych polskich skoczków, którzy mogli sezon ocenić jako udany. Ta zima zaczęła się dobrze, ale brakuje jeszcze regularności. W niedzielnych zawodach w Klingenthal Hula w pierwszej serii lądował bliżej niż w drugiej. – Tak się niestety stało, że Wojtek miał wypadek, potrzebne były służby medyczne. Byłem przygotowany do skoku, wszystko było dopięte na ostatni guzik. Trochę poczekałem, zmarłem i nogi nie były wyluzowane – oceniał Stefan Hula. Po drugiej próbie nasz reprezentant uniósł już zaciśnięte pięści, co było dowodem na zadowolenie. – To był chyba najlepszy skok w Klingenthal. Pozytywne zakończenie weekendu – dodawał. Hula nie znalazł się w składzie na konkurs drużynowe, mimo że w kwalifikacjach był lepszy od Dawida Kubackiego. – Nie przejmuję się, że nie zostałem powołany. Cieszę się z tego historycznego zwycięstwa – mówił skoczek. – Fajne jest to, że trener ma wybór między zawodnikami – zachwalał Stefan.

Dla ludzi zajmujących się skokami narciarskimi, dobra forma polskich skoczków jest zaskoczeniem. Można tej dobrej dyspozycji w nowym trenerze i całym sztabie, który dba nie tylko o samych zawodników, ale także o ich sprzęt. Stefan Hula spostrzegł jednak jeszcze jeden ważny szczegół, który nie był zależy od Polaków. – W tym sezonie wszedł przepis z paskiem i myślę, że to utrudniło zadanie wielu ekipom. Jest zdecydowanie bardziej sprawiedliwie. Nie ma naciągania sobie kroku ile się da, bo to w tamtym sezonie było najbardziej wkurzające – przyznał Stefan. – Trochę można jeszcze kombinować, ale nie na taką skalę – dodał.

Z Klingenthal dla Sportsinwinter.pl,

Franciszek Damboń

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.