Stefan Hula: „Miałem gorsze momenty, ale nigdy się nie poddawałem”

Stefan Hula 019

Miniony sezon był najlepszym w karierze dla Stefana Huli. Zawodnik, z którego przez wiele lat kpili kibice, pokazał, jakie ma możliwości i przez całą zimę zadziwiał stabilnością formy. Czego możemy spodziewać się po Huli w nadchodzącym sezonie? Czy jako najstarszy w kadrze myśli już o zakończeniu kariery?

W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Hula nie do końca był w stanie wytłumaczyć swoją dobrą dyspozycję z poprzedniego sezonu. – Czasami z dnia na dzień można skakać zupełnie inaczej, niż wcześniej. Zdarza się, że małe błędy nie pozwalają oddawać dobrych prób. A innym razem, kiedy człowiek jest w formie, lata daleko nawet, kiedy popełnia błędy – wyjaśnił. Zdaniem skoczka ze Szczyrku kluczową rolę miała współpraca z Maciejem Maciusiakiem. Wprowadził on niezbędny spokój w skoki Huli.

W okresie przygotowawczym Szczyrkowianina spotkała jednak zmiana trenera – awansował do kadry A. Ze Stefanem Horngacherem pracuje mu się jednak bardzo dobrze, zwłaszcza, że ten sam trener prowadził go jako juniora. – Pracowaliśmy, gdy był w Polsce kilka lat temu po raz pierwszy. W międzyczasie widzieliśmy się na skoczniach. Nie zmienił się, to ten sam człowiek. Potrafi dobrze motywować i pobudzać chęci do poprawiania się – ocenił.

Czy zatem pod wodzą nowego trenera Hula jest w stanie wznieść się na wyżyny formy? Wszystko jest tak naprawdę możliwe. Zdaniem zawodnika KS Evenement Zakopane, lato przepracowane zostało przez niego całkiem udanie. Skoczek nie chce jednak robić sobie zbyt wielkich nadziei, by później się nie rozczarować.

Siłą Huli jest doświadczenie, jest najstarszym zawodnikiem naszej reprezentacji. Nie myśli jednak na razie o zakończeniu kariery. – Teraz czuję się dobrze i kocham ten sport. To bardzo ważne. Dopóki będzie we mnie ta miłość, będę skakał – zadeklarował. Czy zatem możemy oczekiwać od niego kariery równie długiej, co występy Noriakiego Kasai? – No nie, tak długo jak Japończyk nie będę skakał – powiedział – Ale szacunek dla niego, jest niesamowity. Podoba mi się jego podejście. Idzie na skocznię i leci.

Przed Stefanem Hulą kolejny sezon wytężonej pracy i startów w zawodach. Czego możemy życzyć sympatycznemu zawodnikowi? Wiary we własne możliwości, to ona sprawia, że z pośmiewiska można stać się bohaterem.

Zuzanna Wydera

Źródło: przegladsportowy.pl

 

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.