Stefan Horngacher: Będziemy dalej walczyć na dużej skoczni

Stefan Horngacher

Pomimo zajęcia przez polskich reprezentantów w skokach narciarskich trzech miejsc w pierwszej dziesiątce konkursu, możemy czuć niedosyt. Niestety, konkurs zakończył się dla nich bez medalu. Trener Polaków – Stefan Horngacher, jednak nie załamuje się dzisiejszymi wynikami i zapowiada walkę swoich podopiecznych na dużej skoczni.

Czwarte miejsce Kamila Stocha, piąte Macieja Kota, ósme Dawida Kubackiego i dziewiętnaste Piotra Żyły – to osiągnięcia polskich skoczków w dzisiejszym konkursie na skoczni normalnej w Lahti na mistrzostwach świata. Chociaż było blisko podium, to skończyło się bez medalu. Zapytany o wyniki konkursu, trener kadry A polskich skoczków narciarskich – Stefan Horngacher, przyznał, że jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – Oczywiście byłbym o wiele bardziej szczęśliwy, gdybyśmy zdobyli medal. Nie jestem jednak tym rozczarowany. Jestem nawet bardzo zadowolony, bo moim zawodnicy oddawali naprawdę bardzo dobre skoki. Czwarte, piąte i ósme miejsce na mistrzostwach świata to jest naprawdę wielki sukces całej drużyny. Na tej skoczni panowały jednak bardzo ciężkie warunki i trochę różnicy robiły punkty kompensacyjne za wiatr. Warunki wpływały na długość skoku, a to z kolei przekładało się na noty sędziowskie. Szkoda, że do medalu zabrakło tak niewiele, ale taki jest sport. Będziemy jednak dalej walczyć na dużej skoczni. I może tam będziemy mieli więcej szczęścia – skomentował dla eurosport.onet.pl Austriak.

Stefan Horngacher został poproszony o ocenę skoków swoich kadrowiczów. Najlepiej według niego spisał się Kamil Stoch. – To były skoki (przyp. red. Kamila Stocha) na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Tym bardziej szkoda, że zabrakło tak niewiele do medalu. Skoki Macieja Kota też były bardzo dobre. Maciek musi jeszcze trochę poczekać. Zwycięstwa wcale nie przychodzą tak łatwo, ale na pewno będę mu się częściej przytrafiać. On po prostu musi krok po kroku wspinać się na ten najwyższy poziom. Skok Dawida Kubackiego nie był perfekcyjny. Nie był na pewno tak dobry jak ten pierwszy. Popełnił w nim drobny błąd. Dla niego jednak to ósme miejsce to jest bardzo dobry wynik – ocenił.

Niemałym zaskoczeniem dla trenera Horngachera, jak i dla kibiców był skok na podium Markusa Eisenbichlera. W drugiej serii zawodów, Niemiec wyprowadził ostateczny cios swoim rywalom, co pozwoliło mu zająć trzecie miejsce. -Może była to mała niespodzianka, ale z kolei świetnie skakał w konkursie. Szczególnie bardzo dobra była ta druga próba. Być może był to nawet skok życia. Zasłużył na ten brązowy medal. Zresztą niemiecka ekipa prezentuje się świetnie i to już od dłuższego czasu.

Trener reprezentacji polski pokusił się również o skomentowanie kontrowersyjnej kwestii przyznania zawyżonych not Eisenbichlerowi w drugiej serii zawodów. – Nie chcę się wypowiadać na ten temat. To jest zadanie sędziów i to oni biorą za to odpowiedzialność – zakończył.

Źródło: Tomasz Kalemba/eurosport.onet.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.