Spokój Tandego przed Klingenthal. „Nie mam szczególnych ambicji”

fot. M. Rudzińska

Po ponad sześciomiesięcznej przerwie spowodowanej groźnym upadkiem w Planicy, Norweg Daniel Andre – Tande wraca do narciarskiej elity. Podopieczny Alexandra Stoekla znalazł się w składzie Skandynawów na finałowy konkursu Letniego Grand Prix w niemieckim Klingenthal. Mistrz świata w lotach sprzed 3 lat do rywalizacji w Saksonii podchodzi z dużym spokojem. – Nie mam szczególnych ambicji. Chcę po prostu skakać najlepiej jak potrafię i sprawdzić się na tle reszty stawki – zaznaczył 27- latek.

fot. M. Rudzińska

Upadek i powrót

Daniel Andre – Tande przeszedł w swoim życiu bardzo wiele. Przed dwoma laty cały narciarski świat obiegła informacja o samobójczej śmierci jego brata. Wcześniej, sam skoczek zmagał się z groźną chorobą skóry, która mogła się dla niego zakończyć tragicznie. To, co najgorsze przyszło jednak w minionym sezonie. Zawodnik z Kraju Wikingów podczas serii próbnej przed czwartkowym konkursem Pucharu Świata w Planicy stracił panowanie nad nartami i uderzył ciałem o zeskok. Zwycięzca siedmiu pucharowych konkursów był reanimowany, a następnie został przetransportowany do szpitala i wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Przeprowadzone na miejscu badania wykazały m.in. złamany obojczyk oraz stłuczenie płuc.

Podopieczny Alexandra Stoeckla długo dochodził do siebie po feralnym zdarzeniu, jednak zdołał się pozbierać i wrócić do rywalizacji jeszcze podczas tegorocznego sezonu letniego. Tande znalazł się bowiem w składzie reprezentacji Norwegii na konkursy Letniego Pucharu Kontynentalnego w Oslo, gdzie spisał się bardzo dobrze, zajmując 9. oraz 4. lokatę.

Oczekiwania

Dobre wyniki uzyskane w zawodach niższej rangi znalazły uznanie w oczach austriackiego szkoleniowca Wikingów, co poskutkowało powołaniem skoczka urodzonego w Narwiku na finałowy weekend zmagań narciarskiej elity w niemieckim Klingenthal.

– To bardzo ekscytujące móc znowu spotkać się z całą narciarską rodziną. Nie mam jednak jakiś szczególnych ambicji. Chcę po prostu skakać najlepiej jak potrafię i sprawdzić się na tle reszty stawki – zaznaczył 14. zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonie 2020/21.

Oprócz wspomnianego Tandego o punkty na Vogtland Arenie powalczą jeszcze walczący o zwycięstwo w letnim cyklu – Halvor Egner Granerud oraz Robert Johansson, Marius Lindvik, Johann Andre Forfang i Robin Pedersen.

źródło: facebook.com/hopplandslaget