Słoweńskie skoki znajdą się na zakręcie?

Słoweńskie skoki na zakręcie? Pandemia koronawirusa bez dwóch zdań wpływa nie tylko na nasze zdrowie, ale także na inne aspekty życia. Media nie mają wątpliwości, że sytuacja wpłynie na gorszą sytuację w ich rodzimych skokach narciarskich.

Kilka dni temu Sandro Pertile w rozmowie z TVP podkreślał, że nie wiadomo, czy w tym roku rozegrane zostanie Letnie Grand Prix w skokach narciarskich. Powodów podawał kilka. Wśród nich problemy finansowe krajowych federacji narciarskich. O takich mowa już od jakiegoś czasu w Słowenii. Tam odwołane Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich przyniosły straty rzędu 600 tysięcy euro. Pandemia źle wpływa także na różne firmy, w tym i te, które sponsorowały słoweńskie skoki. Stąd obawy mediów i środowiska skoków o możliwości rozwoju przed kolejnym sezonem.

– Sytuacja zmienia się każdego dnia. Wszystko, co się dzieje, będzie miało wpływ na finanse. Wciąż mamy trochę czasu, aby się przygotować. Wiemy, że podobnie jak w przypadku wszystkich sportów, będziemy musieli mieć niższy budżet. Nie wiemy, kiedy to wszystko się zakończy. To z pewnością będzie miało wpływ na skład naszej drużyny – skomentował sytuację Gorazd Bertoncelj, trener słoweńskich skoczków. Portal siol.net podaje, że w kadrach może dojść do redukcji miejsc.

Na razie mowa jest, że pewnych miejsca w pierwszej reprezentacji, może być pięciu skoczków. To Peter Prevc, Timi Zajc, Anze Lanišek, Domen Prevc i Žiga Jelar. Jeśli uda się stworzyć sześcioosobową kadrę, powinien w niej znaleźć się także Cene Prevc.

Źródło: Siol.net

%d bloggers like this: