Skocznie Rejonów – Nadrenia Północna – Westfalia

Fot. Ski Club Ruckerhausen 1951 e.V.

Fot. Ski Club Ruckerhausen 1951 e.V.

Każdy region, do którego zawitała wieść o skokach narciarskich, ma swoją historię związaną z tym sportem. Towarzyszą jej obiekty nowe oraz zapomniane. Nie inaczej wydarzenia ułożyły się w jednym z niemieckich landów – Nadrenii Północnej – Westfalii. 

Marzenia o samodzielnym lataniu towarzyszyły ludzkości od zarania dziejów. Jednym ze sposobów spełnienia tego marzenia jest lot na nartach. Skoki narciarskie, piękne i niebezpieczne, fascynowały rzesze osób od samego początku swojego występowania. Możliwość wyprostowania nóg i odlecenia na odległość choćby kilku metrów była zbyt kusząca. Coraz bardziej rozprzestrzeniała się wieść o nowym sposobie spędzania wolnego czasu, który z czasem ewoluował w sport o ogromnej oglądalności. Nie inaczej było w Niemczech, gdzie pierwsze wzmianki o skoczni narciarskiej pojawiły się już w 1920 roku.

Historia skoków narciarskich w Niemczech sięga lat 20. XX wieku. Jest barwna oraz bogata w chwile sławy oraz chwały, występowały również chwile niechlubne. Autobiografia Svena Hannawalda ukazuje kłopoty, z jakimi często zmierzali się młodzi sportowcy. Nie ostudziło to jednak zapału do latania na nartach w Niemczech. Ojczyzna między innymi Jensa Weissfloga, Andreasa Wellingera czy Cariny Vogt skrywa wiele wspomnień o skoczniach nieistniejących. Nie można również nie wspomnieć o sławnych na cały świat obiektach znajdujących się w Garmisch-Partenkirchen czy Klingenthal. Bogatą, choć nieco zapomnianą tradycję skoków narciarskich posiada również Nadrenia Północna – Westfalia.

Land stykający się granicą z państwami takimi jak Holandia oraz Belgia ma stosunkowo równinne ukształtowanie terenu. Nie sprzyja to budowaniu dużych obiektów ze względu na wiatr, jaki zrywa się niespodziewanie i równie szybko ustaje. Jedną z nieczynnych skoczni umiejscowionych na terenie środkowo-zachodnich Niemiec jest Lahntalschanze. Leży na wschód od Koblencji i gościła wiele konkursów lokalnych, a także ogólnokrajowych. Pierwsze wzmianki o tym obiekcie pojawiały się tuż po II Wojnie Światowej. Amatorsko zbudowane wzgórze nie wystarczyło mieszkańcom na długo. Już w 1951 roku powstał klub sportowy SC Rückershausen, który objął pieczę nad tradycją skoków narciarskich w tym rejonie. W tym samym roku rozpoczęto budowę pierwszej skoczni z prawdziwego zdarzenia. Jej rozmiar wynosił 37 metrów i dokładnie taką odległość osiągnęła w 2013 roku Deborah Schmidt. Uznano ją za rekordzistkę skoczni. Drugim obiektem była skocznia wybudowana w 1987 roku, a jej punkt konstrukcyjny umiejscowiony został na odległości 57,5 metra.

Symbolem skoków narciarskich w tym rejonie, z którego zawodnicy korzystają do dziś jest skocznia narciarska w Winterbergu. Odbywają się tu liczne zawody lokalne oraz ogólnokrajowe. Obiekt gości również zawody kombinacji norweskiej z cyklu Letniego Grand Prix, nie jest jednak wpisany do kalendarza FIS na stałe. Skocznie w Herrloh, niedaleko Winterbergu, są określane mianem najstarszego ośrodka narciarskiego zachodnich Niemiec. Już w 1907 roku oddawano tu skoki dalekie na zawrotną w tych czasach odległość 18 metrów.

Pierwsza naturalna skocznia narciarska powstała tutaj już w 1928 roku. Po wojnie odbudowano ją wzbogaconą o wieżę najazdową o długości 19 metrów. Niestety została ona zniszczona podczas wielkiej burzy w 1959 roku, a już rok później oddawano pierwsze skoki na nowo oddanym obiekcie. Klub SK Winterberg korzysta ze skoczni przez cały rok dzięki zeskokowi pokrytemu igielitem. Charakterystycznym jego elementem jest betonowa konstrukcja wieży najazdowej. Podświetlana na różne kolory pięknie prezentuje się nocą oraz jest szeroko rozpoznawana wśród fanów zimowych sportów.

Ciekawym oraz wciąż funkcjonującym obiektem jest również ten w Meinerzhagen. Jego stalowa konstrukcja przywodzi na myśl lekkość jaką odczuwają zawodnicy w czasie lotu.  Podczas zawodów w latach 30. XX wieku konkursy organizowane na tej skoczni cieszyły się ogromną popularnością. Wielu kibiców chcących podziwiać konkursy własne oczy dowoziły specjalnie zorganizowane pociągi. Rekordzistką 68-metrowej skoczni jest Daniela Iraschko-Stolz. Austriaczka ustanowiła rekord 15 sierpnia 2004 roku. Po renowacji skoczni w 2002 roku podczas której dostosowano ją do wymagań Międzynarodowej Federacji Narciarskiej odbyło się tu kilka edycji Pucharu Kontynentalnego Kobiet. Obecnie jest eksploatowana przez KS Meinarzhagen,Zachodnioniemiecką oraz Niemiecką Federację Narciarską, a także reprezentację Holandii.

Niestety nie wszystkie obiekty przetrwały do dnia dzisiejszego. Jedną z takich skoczni jest ta w Wuppertal. Niewiele ponad 30-metrowy stok gościł zawodników już przed II Wojną Światową, jednak jego zeskok był zbyt krótki i kilkoro zawodników było zmuszonych do zakończenia swoich prób w pobliskiej rzece. Ostatecznie obiekt został zdemontowany w latach 70 XX wieku. Obecnie po skoczni w Wuppertal pozostały jedynie niewyraźny zarys dawnego zeskoku oraz liczne wspomnienia.

Źródło: winterberg.de/wsv-ski.de/instagram.com/scr-ski.de/skiklub-meinerzhagen.de/skisprungschanzen.com/informacja własna. 

%d bloggers like this: