Skandaliczne warunki w Tour de Ski. Mistrz w szoku. “To dość smutne”

fot. screen Eurosport

Po dwóch etapach rozegranych w szwajcarskim Val Mustair biegaczki i biegacze narciarscy przenieśli się do Oberstdorfu. Odbędą się tam dwie kolejne konkurencje 17. edycji Tour de Ski. Jak się okazuje, warunki pogodowe panujące za naszą zachodnią granicą pozostawiają wiele do życzenia. Oburzenia tym faktem nie kryje między innymi lider cyklu, Johannes Hoesflot Klaebo.

fot. screen Eurosport

Zimowe upały

Dynamiczne zmiany klimatyczne sprawiają, że znaczna część państw europejskich nowy rok przywitała dodatnimi temperaturami. W wielu krajach Starego Kontynentu termometry pokazują ponad 10 stopni Celsjusza. Nie inaczej jest w Niemczech, gdzie już we wtorek i środę odbędą dwa kolejne etapy 17. edycji najbardziej prestiżowego cyklu dla biegaczy i biegaczek narciarskich, jakim jest Tour de Ski.

W poniedziałek w ośrodku narciarskim w Oberstdorfie temperatura sięgała nawet 15 stopni Celsjusza. We wtorek i środę ma być nieco chłodniej, bo około 8 stopni. Dodatkowo pierwszego dnia rywalizacji na niemieckiej ziemi zawodnikom towarzyszyć ma niewielki deszcz. – Bardziej przypomina mi to miejsce letnie niż zimowe. To dość smutne – przyznała tamtejsza meteorolog, Bente Wahl.

„Umierałem”

Swojego rozgoryczenia warunkami panującymi w Niemczech nie kryje aktualny lider Tour de Ski, Johannes Hoesflot Klaebo, który przybył do Oberstdorfu jeszcze w niedzielę. – Byłem całkowicie zszokowany, kiedy biegałem tutaj zeszłej nocy. Założyłem kurtkę treningową, koszulkę i po prostu umierałem. Byłem kompletnie przegrzany – powiedział w rozmowie z nrk.no biegacz z Trondheim.

Trudne warunki dały się we znaki także rodakom pięciokrotnego mistrza olimpijskiego. Okazuje się, że z powodu złej konsystencji śniegu część zawodników upadła na trasie.

– Nie powinno się jeździć na nartach, gdy jest ponad 15 stopni – stwierdził Hans Christer Holund.

– Kiedy przyjechaliśmy w niedzielę wieczorem, nie czuliśmy się, jakbyśmy byli w styczniu i jechali na zawody narciarskie – wtórował mu Simen Hegstad Krueger.

Pogodzony z całą sytuacją zdaje się lider klasyfikacji Pucharu Świata, Paal Golberg. – Dla biegacza narciarskiego widok zielonych trawników w styczniu jest nudny, ale tak już jest – powiedział 32-latek.

Sytuacja bezprecedensowa

Choć uczestnicy Pucharu Świata wielokrotnie rywalizowali w dodatnich temperaturach. To jednak po raz pierwszy są one aż tak wysokie. – Nigdy nie widziałem Oberstdorfu tak zielonego i nagiego jak teraz. Mieliśmy też strasznie upalne dni podczas mistrzostw świata [mowa o czempionacie z 2021 roku, kiedy to temperatury miały dwucyfrowe wartości – przyp. red.], ale wtedy był tu śnieg. Takich warunków, jakie są teraz, nie widzieliśmy nigdy wcześniej – przyznał menedżer norweskiej kadry, Espen Bjervig.

Pozostaje mieć nadzieję, że – mimo niesprzyjających warunków – w Oberstdorfie uda się rozegrać dwa kolejne etapy Tour de Ski. Przypomnijmy, że we wtorek odbędą się biegi indywidualne mężczyzn (początek zmagań o godzinie 11:45) i kobiet (start trzy godziny później) na dystansie 10 kilometrów. W środę mają zaś odbyć się biegi pościgowe na dystansie dwukrotnie dłuższym.

Źródło: nrk.no/informacja własna