Simon Fourcade: Jestem bardzo szczęśliwy

fot: ski-nordique.net

fot: ski-nordique.net
fot: ski-nordique.net

Simon Fourcade, który w niedzielę wygrał bieg masowy podczas zawodów w Sjusjøen, nie ukrywa, że bardzo się cieszy ze swojego sukcesu i z tego, że godnie zastąpił swojego brata na trasach w Norwegii.

Zawody w Sjusjøen, które co rok inaugurują zmagania najlepszych biathlonistów świata, były bardzo udane dla Francuzów. W sobotnim sprincie nie było mocnych na obrońcę kryształowej kuli, Martina Fourcade’a, a w niedzielę bezkonkurencyjny był jego starszy brat – Simon. 32-latek nie pomylił się ani razu na strzelnicy i wygrał o trzy sekundy ze swoim rodakiem Simonem Desthieux. Po biegu starszy z braci Fourcade przyznał, że miał dodatkową motywację. – Martin nie startował w  biegu masowym, a ja chciałem, aby ktoś z naszej rodziny znalazł się na podium. Jestem bardzo szczęśliwy, że tego dokonałem – mówił Francuz cytowany przez NRK

Pięciokrotny medalista mistrzostw świata w sobotnim sprincie uplasował się na trzynastej pozycji, ale potem sam zdradził przyczyny niepowodzenia. – Wiedziałem, że w sobotę nie powiodło mi się ze względu na silny wiatr na strzelnicy [dwa pudła – przyp. red.]. Mimo tego czułem się silny, a gdy wszystko układało się tak jak w niedzielę, to dla mnie rywalizacja była przyjemnością – mówi francuski biathlonista.

Zadowolony z postawy swojego brata był także pięciokrotny zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. – Wierzyłem w Simona przed wyścigiem i jestem zadowolony z tego, że wreszcie udało mu się wygrać – opowiada Martin Fourcade.

Źródło: NRK

Latest posts by Daniel Topczewski (see all)

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.