Simon Ammann chce powrócić na szczyt. “Potrzebuję wielkiej historii”

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

Simon Ammann rozpoczął przygotowania do sezonu 2020/2021. Szwajcarski mistrz przyznaje, że chce dawać z siebie wszystko, a tym samym powrócić do wysokiej formy. Cele, które dodają mu odpowiedniej motywacji, to MŚ w lotach, mistrzostwa globu w Oberstdorfie, a przede wszystkim igrzyska. – Pekin to cel końcowy – powiedział.

Czterokrotny mistrz olimpijski rozpoczął przygotowania do jego dwudziestego czwartego sezonu Pucharu Świata. Mimo 38 lat i wielkich osiągnięć (czterokrotne mistrzostwo olimpijskie, złoty medal mistrzostw świata oraz 23 wygrane konkursy w Pucharze Świata), Simon Ammann przyznaje, że na skoczni dalej czuje dużą energię. – Ogień we mnie płonie – powiedział szwajcarkim dziennikarzom po pierwszych próbach tej wiosny na obiekcie w Einsiedeln. Niektórzy twierdzą, że Simon powinien zakończyć już swoją sportową przygodę – ostatni raz na podium stanął dwa lata temu (w konkursie lotów). Większość fanów Szwajcara jednak jest pod wrażeniem jego motywacji do dalszej rywalizacji. – Jestem niezmiernie zadowolony z tego uznania – przyznał. Ammann uważa, że nie warto wysyłać innych na emeryturę. – Nie chodzę do sklepu i nie mówię osobie przy kasie, która pracuje tam od 20 lat, że powinna teraz przestać. Dlaczego ja powinienem? – zapytał.

Szwajcarii skoczek trenuje z myślą, że cały czas może powrócić do ścisłej czołówki Pucharu Świata. – Lubię skoki narciarskie i przekonanie, że mogę znów dotrzeć na szczyt – stwierdził. W poprawie wyników ma pomóc także sprzęt. Ammann będzie trenować w samodzielnie opracowanych butach z włókna węglowego oraz na nartach słoweńskiego producenta Slatnar. Testy w nadchodzących miesiącach mają zadecydować, czy przy nich pozostanie, czy powróci do nart marki Fischer. Przede wszystkim o rezultatach jednak oczywiście zadecyduje forma fizyczna. Szwajcarskiego mistrza wciąż czeka duży wysiłek, choć to będzie coraz trudniejsze. – Skoki to freestyle. Latem o wiele trudniej jest stać w sali treningowej i wykonywać kolejne ćwiczenia z myślą, że tak naprawdę już tego nie lubisz. Kolejne 10 zgięć tułowia. Dołóż kolejne 10 kilogramów. Czy naprawdę jestem na to gotowy? – tłumaczy. Jednocześnie z jego zdrowiem nie jest źle. – Nic nie boli, kiedy wstaję rano – dodał.

Główną motywacją dla 38-letniego zawodnika są trzy cele: Mistrzostwa Świata w lotach w Planicy 2020, mistrzostwa świata w Oberstdorfie 2021 oraz igrzyska olimpijskie w Pekinie 2022. Simon Ammann tym samym zmierza do udziału w siódmych igrzyskach. Pod tym względem byłby najlepszym Szwajcarem. – Potrzebuję wielkiej historii – przyznał. Simon po tym chce zakończyć swoją karierę. – Tak, zdecydowanie. Pekin to niezły cel końcowy – zapewnił. Jego miłość do tego sportu jednak pewnie nigdy nie zniknie. – Prawdopodobnie w wieku 80 lat pomyślę: fajnie byłoby znów skakać! – zakończył.

Źródło: blick.ch

%d bloggers like this: