Sezon biegowy pod znakiem zapytania

Fot. Darlene Prois/American Birkebeiner

Fot. Darlene Prois/American Birkebeiner

Koronawirus rozdaje karty – do czego powoli się przyzwyczailiśmy. Nikogo już więc nie dziwi wypowiedź Vegarda Ulvanga – szefa komitetu narciarstwa biegowego FIS. A wynika z niej, iż sezon 2020/21 w Pucharze Świata i Mistrzostwa Świata w 2021 mogą się w ogóle nie odbyć.

Ulvang mówi, iż nie wiadomo jaka będzie sytuacja, kiedy sezon się rozpocznie – ale żeby odbyła się rywalizacja pucharowa większość krajów musi być “zielona” – a obecnie jak wiemy taka sytuacja nie występuje. Być może, by umożliwić zawodnikom rywalizacje będą odbywały się lokalne zawody, ale bez statusu Pucharu Świata. Na ten moment testowane są różne scenariusze i opracowywane procedury testowania zawodników, także zmniejszenie kwot. Jak to mówi popularny frazes korporacyjny – “sytuacja jest dynamiczna”.

Nie wiadomo też, co będzie z mistrzostwami świata w Oberstdorfie. Były narciarski mistrz narciarstwa jako warunek ich odbycia stawia starty zawodników z 7 na 10 czołowych krajów świata. Nie wiadomo też, czy odbędą się z udziałem publiczności. Finałowy turniej piłkarskiej Ligi Mistrzów w Lizbonie z odgłosami z gry z serii FIFA pokazał, iż jest to możliwe. Nie wiadomo jednak, czy organizatorzy mniej kasowej imprezy udźwigną takie rozwiązanie. Więcej w tym miejscu.

źródło: sports.ru