Schmitt i Hannawald nie mają wątpliwości. “Karl ma wszystko. Tak musi być”

Fot. Magdalena Janeczko

Fot. Magdalena Janeczko

Już jutro rywalizacja w skokach ponownie nabierze ogromnych emocji – przed zawodnikami trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni. W czołowej trójce przed Bergisel – Kobayashi, Geiger i Kubacki. Niemiec może liczyć na wsparcie m.in. Svena Hannawalda oraz Martina Schmitta. 

Zawody w ramach 68. Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku na Bergisel mogą wiele zmienić lub pokazać, kto będzie miał największe szanse w Bischofshofen. Po niemieckiej części turnieju najbliżej triumfu są jednak Ryoyu Kobayashi, Karl Geiger oraz Dawid Kubacki. Reprezentant Polski ostatni raz odniósł zwycięstwo w TCS w sezonie 2017/2018 (Kamil Stoch), a Austrii podczas Pucharu Świata 2014/2015 (Stefan Kraft). Niemcy zaś na victorię w tym cyklu czekają od 2002 roku. Wtedy najlepszy okazał się Sven Hannawald. Obecnie 45-latek wierzy w to, że jego sukces powtórzy Geiger. – Mam nadzieję, że, jako najstabilniejszy ze wszystkich, ostatecznie będzie na szczycie w turnieju – powiedział dla grupy medialnej Funke. – Karl może dodać swoje nazwisko do listy Niemców, którzy triumfowali – dodał.

Hannawald zaznacza przy tym, że przed wicemistrzem świata z Seefeld jeszcze długa droga do tego, aby stanąć na szczycie. – Musi przejść przez tę ścieżkę i pozostać sobą, w równej dyspozycji – przyznał. Podobne zdanie ma Martin Schmitt. Niemiec także twierdzi, że są duże szanse Karla Geigera na wygranie Turnieju Czterech Skoczni. Uważa on, że podopieczny Stefana Horngachera może zyskać przewagę dzięki swojej regularności oraz stabilności. – Jasne, jest kilka drobiazgów. Potrzebujesz trochę szczęścia w warunkach. Myślę natomiast, że Karl ma wszystko. Robi to dobrze. Koncentruje się na tym, co ma do wykonania. Tak właśnie musi być – rzekł.

źródło: sport1.de

Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.