Rosyjskie rozczarowanie i kolejne szanse w Norwegii. Cztery Polki powalczą w Lillehammer

fot. PZN

Po inauguracji olimpijskiej zimy w rosyjskim Niżnym Tagile skoczkinie narciarskie czeka kolejny pucharowy weekend. Tym razem główną areną zmagań będzie norweskie Lillehammer i kompleks Lysgardsbakken. Trener reprezentacji Polski w skokach narciarskich kobiet, Łukasz Kruczek zdecydował, że w Norwegii wystąpią cztery jego podopieczne.

fot. PZN

Falstart w Rosji

Zeszłoweekendowa inauguracja sezonu 2021/22 w rosyjskim Niżnym Tagile nie była zbyt pomyślna dla reprezentantek Polski. Żadnej z nich nie udało się zapunktować. W sobotniej rywalizacji odpowiednio na 34. oraz 38. pozycji uplasowały się Kinga Rajda oraz Kamila Karpiel. Dzień później z kolei 37. była Nicole Konderla. Sam szkoleniowiec nie krył rozczarowania z występu swoich zawodniczek. – Nie tak to miało wyglądać. Liczyliśmy na dużo więcej, przede wszystkim na punkty którejś z zawodniczek. Niestety, dziewczyny przez cały weekend walczyły z dużym napięciem, wkradły się błędy i nie jest łatwo w takiej sytuacji. Czekamy na kolejne starty – skomentował 46 – latek.

Twardosz dołącza do składu

Już w przyszły weekend pucharowa karuzela przenosi się do norweskiego Lillehammer, gdzie zawodniczki powalczą o punkty zarówno na skoczni normalnej (HS 98), jak i dużej (HS 138). W Norwegii zaprezentują się cztery reprezentantki Polski. Oprócz Kamili Karpiel, Kingi Rajdy oraz Nicole Konderli szansę występu otrzymała również Anna Twardosz, której w Rosji zabrakło. – Ostatnie dwa dni testowaliśmy obiekt w Wiśle. Wspomniana trójka w dalszym ciągu skakała na podobnym poziomie, jednak nieźle zaczęła skakać również Ania, więc ona także poleci z nami do Norwegii – poinformował szkoleniowiec z Buczkowic.

Przypomnijmy, że konkursy w Lillehammer zaplanowano na najbliższą sobotę (HS 98) oraz niedzielę (HS 140). Warto dodać, że będą to pierwsze zawody najwyższej rangi w tym kraju od momentu przerwania RAW Air w sezonie 2019/20 z powodu koronawirusa.

źródło: PZN/ informacja własna