Raport ze świata skoków. Uśmiechnięte twarze i fake konto Thurnbichlera. “To będzie stresujące”

fot. Instagram Kamila Stocha

W nowy tydzień wchodzimy ze świeżutkim raportem ze świata skoków – głównie tych polskich, ale też zagranicznych. O czym przeczytacie w podsumowaniu ostatnich dni? O zgrupowaniu w Szczyrku, podróży do Monako Stękały i Kubackiego, ważnym zdaniu na temat zimowych skoków na igielicie, fałszywym koncie Thomasa Thurnbichlera i nie tylko. 

fot. Instagram Kamila Stocha

Szczyrk przepracowany

Polacy weszli w przygotowania na pełnych obrotach do sezonu 2022/2023. Kamil Stoch i spółka mają za sobą pierwsze podczas tej wiosny skoki. Premierowy obóz odbył się w Wiśle. Po nim w biało-czerwonej kadrze panują bardzo pozytywne nastroje. Nasi zawodnicy dają do zrozumienia, że ich początkowa współpraca z Thomasem Thurnbichlerem układa się bardzo dobrze.

Na skoczni u polskich skoczków bywa… ciekawie. – Skoczkowie skończyli pierwszy obóz w Szczyrku. Dziś w programie śpiewanie w trakcie skoku (Paweł śpiewał Wehikuł Czasu, a Kuba Lornetkę Golców) i rozwiązywanie zadań w trakcie lotu (Piotrek: cholera, pomyliłem się o 2). Dobra energia płynie z kadry – napisał na Twitterze dziennikarz Eurosportu Kacper Merk. 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Kamil Stoch (@kamilstochofficial)

Plan na LGP

Organizatorzy Letniego Grand Prix przedstawili harmonogram na letnie zawody najwyższej rangi w Polsce. Zawody kobiet oraz mężczyzn odbędą się w dniach 22-24 lipca. W piątek skoczkinie i skoczkowie wezmą udział w treningach i kwalifikacjach. Na sobotę zaplanowano najpierw konkurs indywidualny pań, a potem panów. W niedzielę kolejność będzie odwrotna. Pełny plan na LGP znajdziecie na naszej stronie.

Stoeckl zostaje w Norwegii

Alexander Stoeckl przedłużył kontrakt z norweską federacją narciarską. Utytułowany szkoleniowiec będzie odpowiedzialny za formę reprezentantów kraju wikingów do 2026 roku. Jak słyszymy, ta decyzja była tylko pewną formalnością.

– Po spotkaniu w Oberstdorfie pozostało już tylko podpisanie umowy na piśmie. W grę wchodziły jedynie drobne szczegóły, które należało zmienić. Najprościej mówiąc: chodziło o bycie bardziej dynamicznym i elastycznym w przyszłości – powiedział sam zainteresowany. – est mi tutaj bardzo dobrze. Kiedy przyjechałem do Norwegii w 2011 roku podpisaliśmy umowę na dwa lata z opcją jej przedłużenia o kolejne dwa. To był mój debiut w roli głównego trenera w tak silnej reprezentacji. Miałem wiele obaw. Nie znałem ludzi, kultury, języka – kontynuował.

Więcej o przedłużeniu umowy przez Stoeckla przeczytacie tutaj.

Prevc przeciw igielitowi na zimę

Międzynarodowa Federacja Narciarska zaplanowała inaugurację Pucharu Świata w skokach narciarskich 2022/2023 w Wiśle. Zawody odbędą się już na początku listopada (5-6). Z racji wczesnej daty (spowodowanej odbywającymi się w tym czasie mistrzostwami świata w piłce nożnej) skoczkowie będą lądować na igielicie.

Ten pomysł nie spodobał się Słoweńcowi Peterowi Prevcowi. – Uważam, że to nie jest dobre. Ameryka i Skandynawia byłyby lepsze na początek. Nawet gdybyśmy zaczynali od konkursu na skoczni k-90 w Rovaniemi, gdzie cały czas pada śnieg, byłoby dobrze. Sezon się wydłuża, a cały kalendarz się przesuwa z powodu piłki nożnej. Mamy mniej czasu na treningi, a pomiędzy nimi nie ma przerwy tak jak w Formule 1 czy motoGP. Tam sezony są dłuższy, ale są też wolne weekendy pomiędzy nimi. Nasz rytm zostanie zaburzony. To wszystko będzie bardziej stresujące. Mam tylko nadzieję, że nie spowoduje to u nas przeciążeń – przyznał w rozmowie z siol.net.

Plan na początek przyszłej zimy ma Robert Hrgota. Trener Słoweńców spokojnie podchodzi do pomysłu wcześniejszej inauguracji PŚ. – Z jednej strony sezon zacznie się szybko. Z drugiej zaś mamy więcej czasu na dodatkowe przygotowania po pierwszych zawodach. Postaramy się przyjechać na inaugurację w jak najwyższej formie. Po Wiśle będziemy trenować przez dwa tygodnie. Wykorzystamy tę część zimy, aby odpowiednio przygotować się do Turnieju Czterech Skoczni. Jeśli chodzi o igelit – myślę, że nie będzie on odgrywać istotnej roli. Należy pamiętać, że pierwsze skoki zawodnicy oddadzą już na torach lodowych. Jedynie telewizji będzie to wyglądało inaczej stwierdził szkoleniowiec.

Monakijskie szczęście

Po zgrupowaniu w Szczyrku przyszedł czas na chwilę wytchnienia. Dawid Kubacki i Andrzej Stękała postanowili udać się na zawody w swojej ukochanej (pomijając skoki) dyscyplinie. Wspomnieni panowie pojawili się na wyścigu Formuły 1 w Monako. Po wpisach na portalach społecznościowych można stwierdzić, że zawodnicy kadry narodowej znaleźli się w swoim żywiole. – Pełnia szczęścia – skomentował zdjęcia Andrzeja Kamil Stoch.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Andrzej Stękała (@andrzejstekala)

Horngacher odkrył karty

Stefan Horngacher powołał kadrę narodową na nowy sezon przygotowawczy. W grupie niemieckiej skoczków, w której sztabie jest Michal Doleżal, znaleźli się Karl Geiger, Markus Eisenbichler, Stephan Leyhe, Andreas Wellinger oraz Pius Paschke. Pełne grupy treningowe naszego zachodniego sąsiada znajdziecie tutaj.

Twitterowe fake konto

W sieci roi się od fałszywych kont. Ludzie zwykle podszywają się za znane w danych środowiskach osoby. W niedzielę na Twitterze pojawił się nowy szkoleniowiec polskich skoczków Thomasa Thrunbichlera. Tak przynajmniej wynikałoby z nazwy i opisu. Szybko jednak okazało się, że to nie jest prawdziwe konto austriackiego trenera.

– Informujemy, że trener Thomas Thurnbichler nie posiada konta na Twitterze. Ewentualne fałszywe konta prosimy zgłaszać – poinformował Polski Związek Narciarski.

Źródło: Twitter/siol.net /PZN/informacja własna

Obserwuj