Raport ze świata skoków. Dominacja Polki, kontuzje czołówki i optymizm prezesa

fot. PZN

Dominacja Nicole Konderli to najradośniejsze dla nas skokowe wieści z ostatnich dni. Działo się jednak o wiele więcej. Rozwija się amerykańsko-norweska współpraca, dowiedzieliśmy się, w której TV obejrzymy zawody PŚ i poznaliśmy refleksje Małysza po dwóch miesiącach nowej pracy. Przeczytacie także o kontuzjach czołowych skoczków i wielkiej radości genialnego Austriaka. Zapraszamy na podsumowanie tygodnia.

fot. PZN

Konderla show

W życiowej formie znalazła się w sierpniu tego roku Nicole Konderla. Nasza skoczkini w minioną sobotę wygrała dwa konkursy w Einsiedeln zaliczane do cyklu FIS Cup. Konderla pokazała moc zwłaszcza w drugim konkursie, w którym wyprzedziła rywalki o ponad 14 punktów. Dla młodej Polki takie wyniki to największy sukces w dotychczasowej karierze. Konderla objęła zdecydowane prowadzenie w klasyfikacji generalnej FIS Cup. Przypomnijmy, że tydzień wcześniej odbył się zawody w Szczyrku, które dwukrotnie ukończyła na trzecim stopniu podium. W kolejny weekend odbędą się kolejne konkursy w słoweńskim Kranju. W Einsiedeln startowała też Kinga Rajda, która zajęła 8 i 6 miejsce.

Powiało grozą

Oprócz pań w Einsiedeln rywalizowali również mężczyźni. W sobotnim konkursie zwyciężył Marco Woergoetter z Austrii. Dzień później w jednoseryjnych zmaganiach najlepszy okazał się jego rodak, Jonas Schuster. Polacy nie startowali. Zawody zostaną zapamiętane głównie ze względu na bardzo groźny upadek jednego ze skoczków. W niedzielnym konkursie Juri Kesseli ze Szwajcarii nie utrzymał równowagi w powietrzu i upadł na zeskok w okolicach 60 metra. Młodemu zawodnikowi na szczęście nic poważnego się nie stało.

Szansa Amerykanów

Bardzo ciekawy projekt wystartował w Norwegii. Współpracę z tamtejszym związkiem narciarskim nawiązali Amerykanie. Skoczkowie ze Stanów Zjednoczonych będą trenować na północy Europy pod okiem trenera z kraju fiordów. Współpraca ta ma zapewnić skoczkom zza oceanu dostęp do nowoczesnej technologii i wiedzy na temat dyscypliny. Norwegowie chcą pomóc Amerykanom, by w ten sposób wypromować skoki narciarskie w nowym miejscu na świecie.

Puchar Kontynentalny na pocieszenie

Amerykańskie skoki dostały nową szansę po tym, jak niedawno przyjęły spory cios. Chodzi oczywiście o odwołanie zawodów Pucharu Świata w Iron Mountain. Okazało się, że nie uda im się zbudować odpowiedniej infrastruktury, by najbliższej zimy gościć zawody najwyższej rangi. To, co nie wystarcza na zawody PŚ, jest jednak w sam raz na organizację Pucharu Kontynentalnego. W Iron Mountain odbędą się trzy konkursy drugiej ligi w terminie, w którym pierwotnie skoczkowie mieli rywalizować o Kryształową Kulę, czyli od 10 do 12 lutego.

Telewizyjna rewolucja trwa

Poprzedni sezon był pierwszym od 20 lat, który nie był transmitowany w całości przez TVP. Okazuje się, że telewizyjna rewolucja będzie trwała dalej i publiczny nadawca również w najbliższym sezonie nie pokaże zmagań najlepszych skoczków świata. Tych po raz kolejny będziemy mogli oglądać w TVN. Na tym kanale zobaczymy również mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym, które odbędą się w lutym w Planicy. W TVP pozostaną natomiast konkursy rozgrywane w Polsce.

Pechowy Peier

Czołowych skoczków na świecie nie omijają niestety kontuzje. O dużym pechu może mówić Killian Peier. Szwajcar doświadczył już kiedyś zerwania więzadeł krzyżowych, a tym razem doskwiera mu zapalenie ścięgna rzepki. To popularny uraz wśród sportowców, wykonujących skoki. Szwajcar zapowiedział jednak, że jest szansa, iż zdąży się wyleczyć na inaugurację Pucharu Świata w Wiśle.

Problem wielkiej gwiazdy

Problemy ze zdrowiem ma też Marius Lindvik. Mistrz olimpijski i wielka gwiazda poprzedniego sezonu uszkodził palec u stopy podczas… gry w padla. Drobna z pozoru kontuzja może poważnie przeszkodzić Norwegowi w przygotowaniach do zimy. W tej chwili Lindvik nie może trenować na skoczni, ale trener Stoeckl wierzy, że jego podopieczny dojdzie do siebie przed startem sezonu zimowego.

Optymizm prezesa

W wywiadzie dla Eurosportu optymizmu nie krył nowy prezes PZN. Adam Małysz mocno chwalił Thomasa Thurnbichlera i stwierdził, że przygotowania skoczków do zimy idą w dobrym kierunku. Wypowiedział się również na temat innych dyscyplin, zwracając szczególną uwagę na snowboard. Według Małysza, mamy tam zawodników gotowych do osiągania wielkich sukcesów. Jak widać, nowy prezes PZN stara się nie ustępować poprzedniemu, jeśli chodzi o pozytywne nastawienie do rzeczywistości. Miejmy nadzieję, że w kolejnych miesiącach i latach optymizm Małysza znajdzie swoje odzwierciedlenie w wynikach Polaków na sportowych arenach.

Niech żyją długo i szczęśliwie!

Lato to jednak nie tylko treningi i przygotowania do zimy, ale też informacje z życia prywatnego skoczków. Tym razem swoim szczęściem podzielił z kibicami Stefan Kraft. Austriak pochwalił się w mediach społecznościowych zdjęciami ze swojego ślubu. Młodej parze życzymy wszystkiego najlepszego!

Źródło:  vg.no/Iron Mountain Daily News/TVN/NRK/Instagram/Eurosport.pl/informacja własna