Raport biegowy. Będzie nowy dyrektor PŚ, emeryt Northug lepszy od Klaebo i Rosjanie cenzurują słowa mistrza

fot. M. Rudzińska

Trzy miesiące dzielą nas od nowego sezonu w biegach narciarskich. Zawodnicy przygotowują się do zimy, a FIS będzie musiał znaleźć nowego dyrektora PŚ. Co jeszcze wydarzyło się w biegach minionego tygodnia?

fot. M. Rudzińska

Roszady na stanowiskach. Sensacja wisi w powietrzu

Francuskie media donoszą, że lada dzień może dojść do zmiany na stanowisku dyrektora Pucharu Świata w biegach narciarskich. Nowy prezes Francuskiej Federacji Narciarskiej Fabien Saguez, od kilku tygodni szuka dyrektora technicznego ds. narciarstwa. Według dziennikarzy wybór padł na Pierre’a Mignereya.

We Francji twierdzą, że to kwestia najbliższych kilku tygodni, kiedy Mignerey odejdzie z FIS. Światowa federacja będzie musiała znaleźć jego zastępcę na nieco ponad 2 miesiące przed rozpoczęciem kolejnego sezonu.

Klaebo chce walczyć z Rosjanami, a ci cenzurują jego wypowiedź i pieją z zachwytu

Norweski mistrz Johannes Klaebo, kiedy dziennikarze dagbladet.no zapytali go, czy chce zobaczyć rosyjskich sportowców na międzynarodowych zawodach, powiedział jednoznacznie, że wolałbym ścigać się z rodakami Władimira Putina.

– Dla wspólnego dobra chciałbym od samego początku ich udziału. Mówimy o niesamowicie dobrych biegaczach, z którymi chciałbym rywalizować. Zwykle zajmują miejsca na podium i wygrywają zawody Puchar Świata. Jestem tak zaaranżowany, że zawsze chcę walczyć z najsilniejszymi i ich pokonać – wyznał jednoznacznie pięciokrotny mistrz olimpijski.

– Ale najważniejsze jest to, żeby wojna się skończyła – dodał jeszcze Klaebo. A Rosjanie jego wypowiedź zrozumieli tak, jakby Norweg już teraz domagał się przywrócenia ich do rywalizacji, mimo trwającej wojny. I zachwycają się, że tak wielki zawodnik stanął za nimi murem. Wpierają to swoim rodakom. Mało tego, portal sports.ru zmienił jego wypowiedź, używając określenia “operacja specjalna”. Cenzura w najlepsze…

FIS zapowiada wielką rewolucję

Z informacji przekazywanych przez norweskie media wynika bowiem, że FIS nosi się z zamiarem wprowadzenia wspólnego serwisu nart dla wszystkich rywalizujących reprezentacji. Na temat ewentualnych zmian wypowiedział się nawet Pierre Mignerey, czyli dyrektor Pucharu Świata w biegach narciarskich. – Jeśli nie zmniejszymy kosztów i nie zainwestujemy pieniędzy w młodzież, będzie coraz mniej krajów, które będą w stanie startować – mówi Francuz. – Rozmawialiśmy już o wprowadzeniu takiego serwisu i o równych szansach dla wszystkich. Mamy nawet specjalną grupę roboczą, która zajmuje się tym tematem i ma znaleźć dobre rozwiązanie – dodaje Mignerey cytowany przez VG.

Takie rozwiązanie zmniejszyłoby koszty i ułatwiłoby dysponowanie środkami pieniężnymi krajom, które nie posiadają zbyt dużych funduszy. Do szerszych rozważań na ten temat przyczyniła się bez wątpienia sytuacja w kadrze Wielkiej Brytanii, która po ucięciu środków ze związków sportowych nie ma z czego zapłacić za norweski serwis i trenerów, z którymi współpracowała. – Sytuacja Brytyjczyków to duży problem i zła wiadomość dla biegów, bo oni byli już na dobrej drodze. Niektóre kraje, takie jak Norwegia, byłyby w stanie im pomóc – przyznał Mignerey.

Więcej o tym tutaj.

Król Northug pokonał Klaebo

W najlepsze trwa sezon na nartorolkach. W Norwegii rozgrywana była znana impreza Toppidrettsveka. Pierwszego dnia doszło do zaskakujących rozstrzygnięć. Na dystansie 54 kilometrów triumfował Max Novak. To nie była jednak wielka niespodzianka, bo Szwed specjalizuje się w długich dystansach.

Najbardziej zaskakujące było to, że Petter Northug (36 l.) minął linię mety przed Johannesem Høsflot Klaebo (25 l.). Northug karierę zakończył ponad 4 lata temu, a Klaebo to aktualnie jeden z najlepszych na świecie. Ten drugi wraca jednak do startów po kontuzji i najwyraźniej jeszcze nie doszedł do siebie. On zajął 40. miejsce, a Northug 38.

Upadek Finki i powrót do domu

Johanna Matintalo musiała wrócić do domu tydzień wcześniej z obozu reprezentacji Finlandii we Włoszech. – Upadłam w weekend podczas jazdy na nartorolkach na obozie we Włoszech. Doznałam głównie zadrapań, ale mam też głęboką ranę na prawej ręce, która wymagała szwów w miejscowym szpitalu – napisała na Instagramie biegaczka.

– Obóz trwał jeszcze około tygodnia, ale postanowiłam wrócić do domu. W Finlandii monitorowanie gojenia się ran jest łatwiejsze, a ryzyko możliwych powikłań jest mniejsze. To smutne, ale cieszę się, że nie było gorzej – dodała Matintalo.

Źródło: maastohiihto.com / VG / Sportsinwinter.pl / ledauphine.com / dagbladet.no / sports.ru