Puste trybuny pomogą polskim biathlonistkom?

fot. M. Król

Wielkimi krokami zbliża się nowy sezon biathlonowego Pucharu Świata. Polskie biathlonistki drugi rok z rzędu prowadzi Michael Greis. Szkoleniowiec, w rozmowie z PAP przyznał, że puste trybuny w trakcie zawodów nie powinny wpływać na nasze zawodniczki. 

fot. M. Król

Pandemia koronawirusa spowodowała, że spora część wydarzeń sportowych odbywa się przy pustych trybunach. Z taką sytuacją pod koniec ubiegłego sezonu zetknęli się już biathloniści. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w Novym Meście. Tym razem zawodnicy musieli zapomnieć o niesamowitej atmosferze, którą zazwyczaj tworzą czescy kibice.

– Szkoda, bo tak naprawdę tutaj zawsze gromadzi się najwięcej ludzi na stadionie – mówił nam wówczas Grzegorz Guzik. Sam wówczas zastanawiał się, czy świat nie ogarnęła przesadzona panika. Zawody w Novym Meście bez kibiców określił dość dokładnie: “Nazwałbym to większym treningiem międzynarodowym”. Wygląda jednak na to, że do takiej sytuacji i nadchodzącej zimy trzeba będzie się przyzwyczaić. Na razie jedynie Kontiolahti zamierza wpuścić na trybuny niewielką liczbę kibiców. Reszta raczej się na to nie skusi.

W braku kibiców zalet dla żeńskiej ekipy polskiego biathlonu szuka Michael Greis. Trener naszej reprezentacji uważa, że puste trybuny nie będą problemem dla naszej drużyny. – Ale dla innych ekip może tak – przyznaje w rozmowie z Polską Agencją Prasową szkoleniowiec. Trzykrotny mistrz olimpijski podkreśla też, że największy kłopot mogą mieć zawodnicy z krajów, gdzie zazwyczaj było sporo kibiców.

– To będzie miało większe znaczenie dla innych krajów, w tym Niemiec. Może nie w Kontiolahti, bo tam zwykle dużo osób nie przychodzi, ale już np. w Hochfilzen zazwyczaj było pięć czy dziesięć tysięcy niemieckich kibiców. Jak nie będzie nikogo, kto wspierałby dopingiem, nikt nie krzyknie “Hej!” po każdym strzale, reprezentanci tego kraju mogą odczuć różnicę. A my będziemy mogli skupić się na naszym strzelaniu i nic nie będzie nas rozpraszać – tłumaczy Greis.

Źródło: PAP / Informacja własna

%d bloggers like this: