Puchar Świata zostaje w Stanach Zjednoczonych. Powrót po ponad 30 latach

screen - youtube.com/Mountain Lake PBS

Międzynarodowa Federacja Narciarska wyłoniła lokalizację zastępczą dla odwołanych już wcześniej konkursów Pucharu Świata w amerykańskim Iron Mountain. Dodatkowa rywalizacja w dniach 11-12 lutego odbędzie się również za Oceanem, a konkretnie w Lake Placid, które powróci do kalendarza po ponad trzydziestu latach.

screen – youtube.com/Mountain Lake PBS

Powrót po latach

Niespełna trzytysięczna wieś w stanie Nowy Jork zorganizuje konkursy najwyższej rangi po raz pierwszy od ponad 32 lat. Po raz ostatni bowiem rywalizowano tam w dniach 1-2 grudnia 1990. Wówczas najlepsi okazali się Austriak Andreas Felder oraz Niemiec Andre Kiesewetter.

– To zmienia zasady gry dla naszej organizacji. Możliwość sprowadzenia najlepszych skoczków narciarskich na świecie do Lake Placid da naszemu sportowi platformę do rozwoju, której nie mieliśmy od blisko 20 lat – przyznał Adam Provost, dyrektor generalny USA Nordic.

– Możliwość zorganizowania tego typu imprezy, a także goszczenia światowej klasy sportowców w Stanach Zjednoczonych przyniesie większą świadomość i rozgłos w tym sporcie, a także zainspiruje następne pokolenie skoczków narciarskich – dodał działacz.

Skoki otwierają się na rynek amerykański?

Satysfakcji z działań Amerykanów nie krył również dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile, który chwalił organizatorów. – W nadchodzących dniach i tygodniach, wspólnie z komitetem organizacyjnym oraz wszystkimi zaangażowanymi partnerami, opracujemy szczegółowy program. Teraz wszyscy z niecierpliwością czekamy na powrót Pucharu Świata do USA, a szczególnie do tego tradycyjnego miejsca, jakim jest Lake Placid. Dziękujemy organizatorom za umożliwienie tego wydarzenia w tak krótkim czasie – zaznaczył 53-letni Włoch.

W poprzednich latach na arenie zimowych igrzysk olimpijskich w 1932 oraz 1980 roku rywalizowano jedynie przy okazji zawodów niższej rangi.

W roku 2019 rozpoczęto jednak gruntowną modernizację kompleksu MacKenzie Interval Ski Jumping Complex, z myślą o przyszłorocznej zimowej uniwersjadzie. Została ona zakończona w minionym roku, a jako pierwsi odnowione obiekty przetestowali amerykańscy skoczkowie oraz skoczkinie w krajowych zawodach.

Zaskakujący wybór

Nic jednak nie wskazywało na to, że w Lake Placid zagoszczą zawody najwyższej rangi. Próbami generalnymi przed zmaganiami najlepszych studentów w roku 2023 miały być marcowa drugoligowa rywalizacja kobiet, a także październikowe konkursy Letniego Pucharu Kontynentalnego (7-9.10).

Przełom nastąpił jednak w połowie sierpnia. Z informacji portalu skijumping.pl wynikało bowiem, że włodarze miasta byli zainteresowani przejęciem konkursów od Iron Mountain, mimo iż wcześniej zarzekali się, że na ich organizację również brakuje funduszy. Po nieco ponad miesiącu okazało się, że nie były to słowa rzucone na wiatr, gdyż włodarze FIS oficjalnie poinformowali, iż to właśnie Lake Placid zorganizuje konkursy elity 11 oraz 12 lutego 2023 roku.

Przypomnijmy, że po raz ostatni Stany Zjednoczone gościły najlepszych skoczków świata w sezonie 2003/04. W jednym z konkursów w Park City (HS 134) triumfował wówczas Japończyk Noriaki Kasai. Niedzielne zmagania zostały z kolei odwołane.

źródło: FIS/skijumping.pl