Puchar Świata w skokach bez Vikersund?

fot.: Paula M De Angelis

fot.: Paula M De Angelis

Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) po minionym sezonie miała bardzo poważne zastrzeżenia co do skoczni mamuciej w Vikersund. Jednak w Norwegii nikt się tym nie przejął i nie przeprowadzono wymaganych poprawek. Czy to oznacza, że największa na świecie skocznia pożegna się z Pucharem Świata na sezon 2018/2019? Co w takim razie stanie się z turniejem Raw Air, którego częścią jest ten obiekt?

Czarne chmury zawisły nad Norweską Federacją Narciarską. Skocznia w Vikersund nie przeszła wymaganego przez FIS remontu, co oznacza, że może nie otrzymać homologacji na sezon 2018/2019. Konsekwencją tego zaniechanie może być odebranie zawodów Pucharu Świata skoczni mamuciej w Vikersund. Ostateczny termin kiedy prace miały się zakończyć minął 16 maja. Zastrzeżenia dotyczyły również skoczni w Lillehammer i Trondheim. Jednak tam wywiązano się ustaleń i nic nie powinno zagrażać w rozegraniu konkursów.

Problem z Vikersund jest bardzo poważny. Norweska Federacja Narciarska została zobowiązana do zmiany profilu obiektu w tym obniżenie buli o metr. Jednak do tego doszły problemy komunikacyjne na linii Norweski Związek Narciarski a FIS. – Rysunki techniczne były przesyłane i odsyłane do Hansa Martina Renna, odpowiedzialnego w FIS za skocznie, lecz po przekazaniu ostatniego nie otrzymaliśmy żadnej wiadomości zwrotnej, natomiast spotkanie FIS odbędzie się w Zurychu już w najbliższy piątek – komentuje całą sprawę Stale Willumstad z Norweskiej Federacji Narciarskiej.

Międzynarodowa Federacja Narciarska już nie raz przed startem sezonu odbierała organizacje Pucharu Świata miastom, które nie wywiązały się z wyznaczonych zadań. Tak też się stało m.in. w Niżnym Tagile w 2016 r., kiedy to nie zamontowano osłon przeciwwiatrowych.

W kalendarzu Pucharu Świata na sezon 2018/2019, Turniej Raw Air zaplanowany jest między 9 a 17 marca 2019 r. Czy to oznacza koniec tego widowiska? Odpowiedź poznamy już w najbliższy piątek 28 września po zebraniu FIS.

Źródło: sport.tvp.pl

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.