PŚ w Wiśle: Pora na pierwszy konkurs indywidualny. Będzie polskie zwycięstwo? (lista startowa)

Po udanym sobotnim konkursie drużynowym Polacy liczą na powtórkę dobrych rezultatów już dzień później. Dziś w Wiśle szansa na pierwszy indywidualny sukces jednego z Polaków. 

Fot: Angelika Uchacz

(Fot: Angelika Uchacz)

Po udanym sobotnim konkursie drużynowym Polacy liczą na powtórkę dobrych rezultatów już dzień później. Dziś w Wiśle szansa na pierwszy indywidualny sukces jednego z Polaków. 

W sobotę podium po raz pierwszy od 8 lat przybrało kształt: Austria – Norwegia – Polska. Skład bez znaczenia co do kolejności startów pojawiał się w tym czasie kilkukrotnie, a ostatnio w zeszłym roku w Vikersund. Miejsce w czołowej “3” Biało-Czerwonych sprawiło, że kibice są rozbudzeni myślą o możliwych kolejnych wysokich miejscach jeszcze w ten weekend.

W zeszłym roku w Wiśle najlepszy był Jewigienij Klonów. Rosjanin na zwycięstwo na obiekcie imienia Adama Małysza przekuł dobre wyniki latem. Dobrze poradził sobie także zdobywcą Kryształowej Kuli z marca – Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Indywidualnie wczorajsze zawody wygrałby Dawid Kubacki. Niewielkie straty rywali w tej klasyfikacji powodują, że nie jest on jedynym faworytem do zwycięstwa w pierwszym konkursie indywidualnym tego sezonu. Mocni będą wczorajsi zwycięzcy – Austriacy z Janem Hoerlem (nr 20), Phillipem Aschenwaldem (nr 31), czy Stefanem Kraftem (nr 49). Wielkimi rywalami wydają się być testujący kombinezony Norwegowie, a wśród Robert Johansson (nr 45), czy Słoweńcy Timi Zajc (nr 42) oraz Peter Prevc (nr 30). Wszyscy zadają sobie także pytanie, jak sezon rozpocznie dominator poprzedniej kampanii, czyli wspomniany Kobayashi (nr 50).

W pierwszej serii konkursowej wystąpi 8 Polaków. Będą to Aleksander Zniszczoł (nr 1), Paweł Wąsek (nr 11), Maciej Kot (nr 18), Stefan Hula (nr 23), Jakub Wolny (nr 33), Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Kamil Stoch (odpowiednio nr 46, 47 i 48).

PEŁNA LISTA STARTOWA

Przed konkursem, na 10:30 zaplanowano serię próbną. Początek zawodów godzinę później. Ich pora to wynik konieczności transmisji juniorskiego konkursu Eurowizji, który organizowany jest w Gliwicach. Prawa do transmisji posiada Telewizja Polska, która jest także nadawcą sygnału z PŚ w Wiśle.

Źródło: fis-ski.com/ informacja własna 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.