PŚ w Wiśle: Oto najjaśniejsze postaci!

Piotr ŻyłaNietrudno ukryć, że Puchar Świata w Wiśle nie ma długiej historii. Ciężko bowiem uznać, że dwa konkursy, to duże doświadczenie. Organizatorzy po pierwszorocznych wpadkach, zaliczyli przed rokiem niesamowity postęp. Dziś Walter Hofer i jego świta poważają zawody na skoczni im. Adama Małysza, A którzy zawodnicy błyszczeli najbardziej?

Z racji, że zwycięzców konkursowych było do tej pory tylko dwóch, to łatwo o dokładniejsze podsumowania. Puchar Świata na skoczni im. Adama Małysza zagościł po raz pierwszy przed dwoma laty. Wtedy właśnie jeden z konkursów indywidualnych w Zakopanem został zamieniony na drużynowy. Kwalifikacje odbywały się dzień wcześniej i od razu padł rekord skoczni. Kolosalne osiągnięcie Stefana Krafta, który właściwie dopiero zaczynał swoją wielką już dziś karierę w PŚ (139 m). Dzień później konkurs odbywał się bez większych fajerwerków. Uprzykrzający zawodnikom życie wiatr i trudny profil obiektu sprawił, że w pierwszych historycznych zawodach o kryształową kulę, nie mogliśmy cieszyć się z bardzo dalekich odległości. Publiczność bardzo liczyła na Kamila Stocha, który po dobrych skokach zajął 7 miejsce (chociaż po pierwszej serii był 15.). Bohaterem naszej publiczności został Piotr Żyła. Ten skoczek nie raz błyszczał swoimi wypowiedziami, ale dołączył do tej wreszcie sportowy wynik – 6. miejsce (najlepszy wówczas w karierze). Debiutancki konkurs padł łupem Andersa Bardala, późniejszego Mistrza Świata z normalnego obiektu. Norweg nie miał sobie równych. Tuż za nim znalazł się Richard Freitag, a podium uzupełnił Rune Velta.

Początkowo Wisły miało zabraknąć w kalendarzu na sezon 2013/2014. Po usilnych jednak staraniach organizatorów, FIS zawody o punktu Pucharu Świata dopuścił. Okazało się to przełomowym momentem dla tej miejscowości. Właściwy brak zimy konkretnie zamiast przeszkodzić, to pomógł. Komitet wykazał się ogromną determinacją i doprowadził zmagania do realizacji. Walter Hofer do dziś zachwala ten wyczyn. Kibice pod skocznią znowu dopisali, ale tym razem z zupełnie innymi nastawieniami. Kamil Stoch przyjechał bowiem do kraju z żółtym plastronem lidera Pucharu Świata. Po raz ostatni Polak w naszym kraju skakał z koszulką lidera w 20o2 roku! Mowa oczywiście o Adamie Małyszu. Stoch spełnił oczekiwania kibiców i wskoczył na drugie miejsce. Gdyby nie złe lądowania mógłby pewnie liczyć na wygraną. Niestety, przegrał z młodym Niemcem – Andreasem Wellingerem. Dla zwycięzcy była to pierwsza wiktoria w karierze. Podium uzupełnił Michael Hayboeck, który jest aktualnym liderem PŚ. Dobre szóste miejsce zajął Jan Ziobro. Prowadzący po pierwszej serii skoczek, nie utrzymał pozycji. Z pozostałych polskich zawodników, którzy awansowali do drugiej serii, 12. miejsce zajął Piotr Żyła, 18. Klemens Murańka, 20. Krzysztof Biegun, 23. Maciej Kot, a 28. Dawid Kubacki. Kamil Stoch po konkursie w Wiśle pozostał liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Polak powiększył przewagę nad Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem (ósmym w zawodach) do 59 pkt. Tym razem mieliśmy okazję oglądać dalekie skoki. Największe wrażenie zrobił lot Petera Prevca, który otarł się o rekord skoczni. Słoweniec lądował na 140 metrze i 50 centymetrze, ale skok był podparty.

Dzisiejsze zawody mogą odbywać się przy trudnych warunkach atmosferycznych. Mamy jednak nadzieję, że wszystko uda się przeprowadzić. Trzymamy kciuki za naszych i rozpoczynamy cudowne święto ze skokami w Polsce. Gotowi?

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.